Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie nastroje społeczne w Izraelu kształtują percepcję działań wojennych i pozycję polityczną premiera?
- Które założenia strategiczne leżą u podstaw działań premiera Izraela w konflikcie z Iranem i jakie cele wyznacza?
- Które kluczowe aspekty zagrożenia nuklearnego i rakietowego Iranu pozostają niejasne po interwencjach militarnych?
- Jak działania zbrojne oddziałują na relacje Izraela z USA i na status regionalnych aktorów, w tym Hezbollahu?
- Które czynniki polityki wewnętrznej i perspektywy wyborcze determinują decyzje rządu w trakcie konfliktów?
Po ubiegłorocznej, 12-dniowej wojnie Izraela i USA z Iranem wydawało się, że na horyzoncie pojawił się gwarantujący pokój i korzystny dla Izraela układ sił. Premier Benjamin Netanjahu zapewniał wówczas, że groźba atomowej zagłady państwa żydowskiego została usunięta. W dodatku sojusznicy Iranu z tzw. osi oporu zostali mocno osłabieni, zwłaszcza libański Hezbollah, w Syrii nastąpiła korzystna dla Izraela zmiana reżimu, a Hamas w Strefie Gazy został pokonany, chociaż nie złożył jeszcze broni. Jednak w ostatnich dniach lutego Netanjahu rozpoczął nową wojnę w przekonaniu, że – jak to ujął jeden z jego doradców – pojawiła się „złota okazja” na doprowadzenie do końca całej „misji”.
Irańskie ataki na cele na Bliskim Wschodzie (stan z 16 marca)
– Zlikwidujemy egzystencjalne zagrożenie, jakie stwarza terrorystyczny reżim w Iranie – zapewniał 28 lutego, w chwili gdy izraelskie samoloty atakowały już cele w Iranie. Zwycięstwo w tej wojnie miało być swego rodzaju końcem historii w postaci ostatecznego wyeliminowania zagrożenia militarnego ze strony reżimu ajatollahów. Czyli jedynego nieprzejednanego państwa na Bliskim Wschodzie, z którym porozumienie było niemożliwe, tak jak to miało miejsce z Egiptem czy Jordanią w dawnych czasach, a niedawno w formie tzw. Porozumień Abrahamowych z udziałem Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Sudanu i Maroka. Wojna jeszcze trwa, lecz premier przekonuje, że zmieniła wszystko na Bliskim Wschodzie. Na korzyść Izraela.
Czy wojna z Iranem w długiej perspektywie zaszkodzi relacjom Izraela z USA?
– Netanjahu uczynił ze sprawy Iranu zasadniczy element swej strategii od dekad, przekonując o konieczności podjęcia militarnej akcji przeciwko zagrożeniom ze strony tego kraju – mówi „Rzeczpospolitej” Beth Oppenheim z European Council on Foreign Relations (ECFR). Ze swej perspektywy odniósł więc niezaprzeczalny sukces w postaci wspólnych z USA działań militarnych przeciwko Iranowi. Jak przypomina Beth Oppenheim, udało mu się także wykoleić ostatnią próbę zawarcia porozumienia pomiędzy Iranem a USA w wyniku rozmów tuż przed rozpoczęciem bombardowań. Nie wszystko idzie w tej wojnie do końca po myśli premiera Netanjahu, zwłaszcza jeśli chodzi o ewentualną zmianę irańskiego reżimu, co miało gwarantować, iż Iran stanie się innym państwem, z którym będzie można jakoś ułożyć relacje.