Szacunki, na które powołuje się kilka źródeł zaznajomionych ze sprawą, wskazują, że działania te opóźniły irańskie prace jedynie o kilka miesięcy.
Ustalenia wywiadu USA sprzeczne z zapewnieniami Donalda Trumpa
Ocena została przygotowana przez Agencję Wywiadu Obronnego (DIA), na podstawie analizy zniszczeń przeprowadzonej przez Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych (USCENTCOM) . Choć dane mogą ulec zmianie w miarę napływu nowych informacji, obecne wnioski pozostają w sprzeczności z oficjalnymi deklaracjami prezydenta Donalda Trumpa, który ogłosił „całkowite unicestwienie” infrastruktury atomowej Iranu. Również sekretarz obrony Pete Hegseth twierdził, że irańskie możliwości nuklearne „zostały wymazane”.
Z przecieków wynika jednak, że irański zapas wzbogaconego uranu przetrwał, a większość wirówek pozostała nienaruszona. Jeden z informatorów określił stan techniczny urządzeń jako „w zasadzie nienaruszony”.
Czytaj więcej
Donald Trump chce błyskawicznie zakończyć wojnę na Bliskim Wschodzie. Z Izraelem i Iranem pójdzie mu lepiej niż z Rosją i Ukrainą?
Mimo że Biały Dom potwierdził istnienie takiej oceny, rzeczniczka prasowa Karoline Leavitt zakwestionowała jej wiarygodność, nazywając ją „fałszywą” i oskarżając autora przecieku o podważanie sukcesu amerykańskiej operacji.
Ataki USA zniszczyły tylko naziemne struktury kompleksów nuklearnych
Zarówno prezydent Trump, jak i Pentagon twierdzą, że naloty – przeprowadzone m.in. za pomocą bomb penetrujących o masie 13,6 tony (GBU-57) – były udane. Ich celem były głównie ośrodki wzbogacania uranu w Fordo i Natanz, a także kompleks nuklearny w Isfahanie. Jak jednak wynika z dostępnych analiz, głównym skutkiem ataków było zniszczenie nadziemnych struktur, w tym systemów zasilania i instalacji pomocniczych, a nie podziemnych centrów badawczych, gdzie przechowywane są materiały jądrowe i wirówki.
Wywiad zauważa, że w kompleks w Isfahanie uderzyły nie bomby, lecz pociski Tomahawk wystrzelone z amerykańskiego okrętu podwodnego – co może świadczyć o tym, że Pentagon nie wierzył, iż nawet najcięższa bomba przebije się przez głęboko zakopane struktury.
Czytaj więcej
Szef Pentagonu oraz przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów przedstawili na konferencji prasowej szczegóły ataku USA z użyciem m.in. bom...
Eksperci: Iran szybko odbuduje swój program nuklearny
Zdaniem ekspertów, takich jak Jeffrey Lewis, specjalista ds. broni jądrowej z Middlebury Institute, działania USA i Izraela nie wyeliminowały zagrożenia nuklearnego. Według niego, podziemne instalacje – w tym te w Natanz, Isfahanie i Parchinie – mogą nadal stanowić bazę do szybkiej odbudowy irańskiego programu atomowego.
Chociaż prezydent Trump utrzymuje, że ośrodki „zostały całkowicie zniszczone” i są „zakopane pod skałami”, wojskowi zachowują ostrożność. Przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, generał Dan Caine, stwierdził, że jest zbyt wcześnie, by przesądzać, czy Iran zachował możliwość dalszego rozwijania broni jądrowej.
Z kolei republikański kongresmen Michael McCaul, były przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów, zauważył, że plan ataku nigdy nie zakładał całkowitego zniszczenia programu, lecz jedynie poważne utrudnienie jego dalszego rozwoju.
Czytaj więcej
W wyniku amerykańskiego ataku na ośrodek atomowy w Fordo powstało co najmniej sześć kraterów po bombach – wskazują zdjęcia satelitarne z Iranu.
Czy Iran ma tajne laboratoria nuklearne?
Dodatkowo pojawiają się doniesienia, że Iran dysponuje niezidentyfikowanymi ośrodkami nuklearnymi, które nie zostały objęte atakiem i mogą nadal działać.
Wywiad podsumowuje, że choć ataki USA niewątpliwie zadały poważne szkody irańskiej infrastrukturze nuklearnej, jak dotąd brakuje dowodów, że program został trwale zneutralizowany. Wiele wskazuje na to, że można mówić o chwilowym jego cofnięciu niż trwałym rozwiązaniu problemu.