Rosyjska agencja RIA Nowosti podaje, że zachodnie agencje reprezentowali na spotkaniu przedstawiciele Reutersa, niemieckiej DPA, hiszpańskiej EFE i francuskiej AFP. Byli też przedstawiciele państwowych rosyjskich mediów, a także dziennikarze z Bliskiego i Dalekiego Wschodu oraz Australii. I – jak dodaje rosyjska agencja – podobnie jak w latach ubiegłych spotkanie odbyło się około północy.
Władimir Putin zapewnia, że jest gotowy spotkać się z Wołodymyrem Zełenskim
Przywódca Rosji przekonywał, że w kwestii dalszych losów wojny„wiele zależy od Kijowa” i twierdził, że wiosną 2022 roku nie doszło do porozumienia Rosji i Ukrainy w Stambule ze względu na postawę państw Zachodu. - W maju 2025 r. dialog został wznowiony. Obecnie strony omawiają możliwość trzeciego spotkania w tym roku, po 22 czerwca – dodał.
Czytaj więcej
Nie będzie zawieszenia broni. Putin nie godzi się też na spotkanie z Zełenskim. Kolejna runda rozmów pokojowych w Stambule nie przybliża końca wojn...
Putin odrzucił oskarżenia, jakoby nie chciał negocjować, użył jednak wobec prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego określenia „szef reżimu”. - Nie obchodzi nas, kto prowadzi negocjacje, nawet jeśli jest to obecny szef reżimu. Jestem gotowy się spotkać – ale tylko jeśli to będzie jakiś etap końcowy, żeby nie siedzieć i rozmawiać w nieskończoność, ale by położyć temu kres – powiedział, wspominając przy tym, że zgodnie z ukraińską konstytucją kadencja Wołodymyra Zełenskiego powinna wygasnąć w maju 2024 roku (wybory wówczas się nie odbyły - obowiązująca ustawa o stanie wojennym wprost zabrania organizowania wyborów prezydenckich, parlamentarnych, referendów i zmian w konstytucji w czasie jego trwania – przyp. red.). - Powstaje więc pytanie, kto podpisze traktat pokojowy – kontynuował Putin, dodając, że dla Rosji „nie liczy się komponent propagandowy, ale prawny”.
Czytaj więcej
W Stambule, po niespełna dwóch godzinach, zakończyły się pierwsze od trzech lat bezpośrednie rozmowy delegacji z Rosji i Ukrainy.
Władimir Putin gotowy także na spotkanie z Donaldem Trumpem
Putin deklarował również gotowość na spotkanie z Donaldem Trumpem. W czwartek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, cytowany przez państwową agencję TASS przekonywał, że „na razie nie ma sensu” organizacja takiego spotkania, bo zanim się ono odbędzie, konieczne jest wyeliminowanie „drażliwych czynników”, a proces ten – jak stwierdził - „dopiero się rozpoczyna”.
Putin zapewnił jednak, że osobista rozmowa z Trumpem „byłaby przydatna, ale musi być przygotowana”, a tymczasem „tworzone są warunki do odbudowy relacji, do czego przyczynia się Moskwa”. Dodał - powtarzając słowa prezydenta USA - że „gdyby Trump wygrał wybory w 2020 roku, nie byłoby konfliktu z Ukrainą”. - Obecna sytuacja jest konsekwencją decyzji poprzedniego szefa Białego Domu, Joe Bidena – mówił Putin.
Czytaj więcej
Szef niemieckiego wywiadu ujawnia agresywne plany Rosji wobec NATO. Co o tym sądzą eksperci w Warszawie i Wilnie? – Nie liczmy na to, że przylecą a...
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Zamiary NATO, by dozbroić kraje europejskie w związku z tym, że muszą być one gotowe do obrony przed możliwym atakiem ze strony Rosji, Putin nazwał „niewiarygodnym kłamstwem”. - Rosja nie uważa remilitaryzacji NATO za zagrożenie dla siebie – stwierdził też, zaznaczając, że Moskwa dąży do tego, by być samowystarczalna pod względem militarnym.
Putin rzadko spotyka się z dziennikarzami z Zachodu, tym razem jednak rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nazwał spotkanie „całkowicie uzasadnionym”. - Analiza pokazuje, że w większości przypadków, jeśli chodzi o bezpośrednią komunikację z prezydentem, nie dochodzi do jej zniekształcania – wyjaśnił Pieskow.