Reklama

Czy ktoś jeszcze pamięta o zawieszeniu broni w Strefie Gazy?

Wstrząsany aferami izraelski rząd nasila operację militarną w Strefie Gazy. I chce przyłączać jej kawałki do „stref bezpieczeństwa Izraela”.
Czy ktoś jeszcze pamięta o zawieszeniu broni w Strefie Gazy?

Foto: REUTERS/Hatem Khaled

Już chyba nikt nie pamięta o zawieszeniu broni w Strefie Gazy, które przetrwało dwa miesiące. Od 18 marca mamy do czynienia z nową fazą wojny, którą rozpoczęły zmasowane izraelskie naloty, a potem doszła do tego operacja lądowa. Przez ten czas zginęło, według źródeł palestyńskich kontrolowanych przez Hamas, ponad tysiąc Palestyńczyków, w większości cywilów. 

Od 2 kwietnia i ta nowa faza weszła w kolejny etap. W środę rano minister obrony Izrael Katz ogłosił nasilenie operacji militarnej. Zapowiedział także, że armia podbije „rozległe terytorium” i wcieli je do „stref bezpieczeństwa państwa izraelskiego”. Określenie „rozległe terytorium” brzmi dziwnie w odniesieniu do zamieszkanej przez 2,2 miliona Palestyńczyków Strefy Gazy, która ma maksymalnie 41 kilometrów z północy na południe, a od wschodu po Morze Śródziemne ledwie 7 do 12 kilometrów.

Pozostało jeszcze 86% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama