Rosja znów szantażuje NATO bronią atomową. Zwykły blef czy realna groźba?

Rosyjska armia niespodziewanie rozszerzyła swoje ćwiczenia z taktyczną bronią jądrową na rejony graniczące z państwami NATO. Sojusz zastanawia się, co robić.

Aktualizacja: 14.06.2024 06:21 Publikacja: 14.06.2024 04:30

Władimir Putin

Władimir Putin

Foto: Mikhail METZEL / POOL / AFP

Bez wcześniejszych zapowiedzi do nauki obsługiwania broni atomowej przystąpiły jednostki Leningradzkiego Okręgu Wojskowego sąsiadującego z Norwegią, Finlandią, Estonią, Łotwą, Litwą i Polską. Ćwiczenia zaczęły się też na okrętach rosyjskiej Floty Bałtyckiej.

Jeszcze w maju takie ćwiczenia kazał przeprowadzić Władimir Putin. Ale rozpoczęte 21 maja odbywały tylko w rosyjskim Południowym Okręgu Wojskowym graniczącym z Ukrainą oraz na Białorusi. Teraz ogłoszono ich „drugi etap” i rozszerzyły się aż za krąg polarny.

Według komunikatu rosyjskiego Ministerstwa Obrony w ich trakcie ładunki będą umieszczane „w rakietach-nosicielach, te z kolei skrycie przemieszczą się na wyznaczone pozycje dla przygotowania i przeprowadzenia strzelań rakietowych”. Żołnierze ćwiczą załadunek głowic na rakiety Iskander oraz pociski lotnicze Kindżał.

Resort dwukrotnie już zapewnił, że wojsko posługuje się wyłącznie ładunkami ćwiczebnymi

Resort dwukrotnie już zapewnił, że wojsko posługuje się wyłącznie ładunkami ćwiczebnymi. Jednak eksperci wskazują, że bardzo trudno jest śledzić z zewnątrz przemieszczanie niewielkich, taktycznych pocisków jądrowych. USA bardzo uważnie obserwują za pomocą satelitów transport wszelkiej, rosyjskiej broni atomowej, ale ładunki taktyczne są na tyle niewielkie, że umykają obserwacji.

Nie wiadomo więc, z czym naprawdę ćwiczą Rosjanie oraz czy korzystając z manewrów, nie przemieszczają swoich ładunków ze znanych miejsc ich składowania w jakieś inne.

Co może zniszczyć taktyczna broń jądrowa

– Nasza taktyczna broń jądrowa jest trzy, cztery razy mocniejsza niż bomby wykorzystane przez Amerykanów w Hiroszimie i Nagasaki. Mamy ich parę razy więcej niż pozostałe na kontynencie europejskim. Jeśli nawet Amerykanie przywiozą swoje z USA, Europejczycy powinni przemyśleć sprawę – straszył tydzień temu Putin w czasie Petersburskiego Forum Ekonomicznego.

Broń atomowa, o której mówił, nie ma dokładnej definicji. Powinna ona mieć mniejszą siłę rażenia niż strategiczna. Zazwyczaj określa się tak pociski, które mają do kilkudziesięciu kiloton mocy, przeznaczone głównie do używania bezpośrednio na polu walki lub jego zapleczu. Tworzono ją jako uzupełnienie i zamianę zwykłej artylerii.

Czytaj więcej

Rosja ćwiczy wykorzystanie taktycznej broni jądrowej. Rozszerzono zakres manewrów

Na kontynencie europejskim poza Rosją składują ją w swoich magazynach wojskowych USA. Wcześniej miały ją też Francja i Wielka Brytania, ale nie wiadomo, czy jeszcze ją posiadają. Nie objęły jej żadne traktaty ograniczające zbrojenia między mocarstwami, dlatego nie wiadomo, ile jej jest, szacunki mówią o kilkunastu tysiącach głowic. Miejsca składowania znane są tylko w przybliżeniu.

Od wiosny ubiegłego roku część tej rosyjskiej broni została przemieszczona na Białoruś.

Dokładnie przygotowany szantaż Rosji

Putin zasugerował też w Petersburgu, że Rosja może zmienić swoją „doktrynę atomową” – dokument opisujący, kiedy można używać broni nuklearnej. – Zmierzające do eskalacji i nie do przyjęcia działania USA i ich sojuszników z NATO stawiają przed nami pytanie, jak główne dokumenty dotyczące atomowego powstrzymywania dostosować do bieżących potrzeb – kolejny atomowy szantaż Putina kontynuował jego wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Riabkow.

Wszystko to było dokładnie przygotowaną rosyjską odpowiedzią na zgodę Waszyngtonu (a wcześniej i krajów europejskich) na użycie przez Ukraińców ich broni do atakowania terytorium Rosji. Prawdopodobnie do tej odpowiedzi zaliczają się również rosyjskie manewry wojskowe, łącznie z ich nagłym przedłużeniem i rozszerzeniem. W trzecim roku wojny wyraźnie jednak widać eskalację rosyjskich gróźb.

Na Zachodzie nie ma jedności w sprawie kremlowskiego szantażu bronią atomową

Przy tym ukraińskie wojska sporadycznie, ale już od jesieni 2022 roku używały różnej zachodniej broni przeciw celom na terenie Rosji.

Główny adresat obecnych gróźb – USA – milczy. Na Zachodzie nie ma jedności w sprawie kremlowskiego szantażu bronią atomową. Francuski prezydent Emmanuel Macron uważa, że to zwykły blef. Jednak Waszyngton i Berlin są znacznie bardziej ostrożne.

Obecnie odezwał się za to sojusz północnoatlantycki. – Nuklearna misja NATO pozostaje nadal taka sama: chronić pokój, zapobiegać używaniu przymusu i powstrzymywać agresję – powiedział sekretarz generalny sojuszu Jens Stoltenberg przed rozpoczynającym się w Brukseli spotkaniem natowskich ministrów obrony. W jego ramach odbędzie się posiedzenie grupy planowania nuklearnego w celu „adaptacji potencjału jądrowego do sytuacji w sferze bezpieczeństwa”.

Czytaj więcej

Ukraina już używa zachodniej broni do atakowania celów w Rosji

Stoltenberg poinformował, że USA prowadzą już modernizację swego potencjału atomowego w Europie, łącznie z przerabianiem należących do Holandii samolotów F-35, by były zdolne nieść ładunki jądrowe. Zarówno adaptacja, jak i modernizacja dotyczy tylko taktycznej broni nuklearnej, innej USA nie posiada w Europie.

– W czasach zimnej wojny mocarstwa powstrzymywały się za pomocą strategicznej broni jądrowej. Teraz najwyraźniej taką rolę na kontynencie europejskim będzie odgrywała jej taktyczna odmiana – sądzi jeden z europejskich ekspertów wojskowych.

Bez wcześniejszych zapowiedzi do nauki obsługiwania broni atomowej przystąpiły jednostki Leningradzkiego Okręgu Wojskowego sąsiadującego z Norwegią, Finlandią, Estonią, Łotwą, Litwą i Polską. Ćwiczenia zaczęły się też na okrętach rosyjskiej Floty Bałtyckiej.

Jeszcze w maju takie ćwiczenia kazał przeprowadzić Władimir Putin. Ale rozpoczęte 21 maja odbywały tylko w rosyjskim Południowym Okręgu Wojskowym graniczącym z Ukrainą oraz na Białorusi. Teraz ogłoszono ich „drugi etap” i rozszerzyły się aż za krąg polarny.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 882
Konflikty zbrojne
W NATO, ale bez Krymu i Donbasu. Jaki kompromis z Rosją zaakceptują Ukraińcy?
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 881
Konflikty zbrojne
Tajemnicza depesza TASS. Rosyjska armia donosi o ataku, w którym miało zginąć "50 zachodnich instruktorów", szczegółów nie podano
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Konflikty zbrojne
"Jesteśmy na historycznym skrzyżowaniu". Hamas podpisał porozumienie z Fatahem... w Pekinie