Putin ma żołnierzy, by otworzyć nowy front wojny? Ukraina i USA oceniają możliwości Rosjan

Rosja zbiera wojska na granicy z Ukrainą. Czy otworzą nowe fronty i zaatakują w kolejnych miejscach?

Aktualizacja: 28.05.2024 06:24 Publikacja: 28.05.2024 04:30

Zniszczony hipermarket w Charkowie po rosyjskim ataku rakietowym

Zniszczony hipermarket w Charkowie po rosyjskim ataku rakietowym

Foto: AFP

– Nie można powiedzieć, że obecnie wróg ma wystarczające siły, by przeprowadzić jakieś duże działania, wedrzeć się głęboko na teren naszego państwa, ale (na tyle dużo – red.) żeby wywołać panikę i zmusić nas do trzymania sił po naszej stronie granicy. Mogą w każdej chwili ruszyć ze swojego terytorium – ocenia rzecznik ukraińskiej służby granicznej Andrij Demczenko.

Dodaje jednak od razu, że sytuacja na granicy w ukraińskim obwodzie sumskim jest już taka, że „straż nie może jej normalnie patrolować, ale chroni ją jak wojsko”.

Czytaj więcej

Unia Europejska w obliczu dwóch wojen. Bruksela szuka porozumienia ws. Ukrainy i Strefy Gazy

Widmo nowej ofensywy Rosji

Po drugiej stronie rosyjska armia koncentruje siły należące do Zgrupowania Północ, które już 10 maja rozpoczęło atak w okolicach Charkowa. Milionowa metropolia ostrzeliwana jest prawie codziennie, niekiedy po dziesięć razy.

Teraz istnieje ryzyko, że Rosjanie mogą spróbować natarcia w kierunku Sum, ćwierćmilionowego miasta leżącego ok. 190 km na północny zachód od Charkowa.

Pomiędzy obu nadgranicznymi ukraińskimi miastami znajduje się występ granicy w okolicach rosyjskiego miasta Grajworon. Rok temu w tym rejonie dokonywały rajdów ochotnicze formacje rosyjskie walczące po ukraińskiej stronie. Teraz zbiera się tu reszta Zgrupowania Północ.

Tak wyglądała sytuacja na froncie w 823. dniu wojny

Tak wyglądała sytuacja na froncie w 823. dniu wojny

PAP

Według amerykańskiego Institute for the Study of War Rosjanie mogą stamtąd zaatakować wprost na północ, w kierunku Charkowa, lub na zachód – by przeciąć drogę Charków–Sumy. A jeśli starczy im sił, to w obu kierunkach. „Nawet ograniczone rosyjskie operacje ofensywne w tych rejonach stworzyłyby presję na ukraińską armię, która rozciągałaby swoje siły wzdłuż bardzo szerokiego frontu” – pisze ISW.

Amerykanie – tak jak i ukraińska straż graniczna – sądzą jednak, że armia Kremla nie ma sił na większe operacje. Były szef ukraińskiego wywiadu Mykoła Małomuż uważa, że do jednoczesnego ataku na Sumy i Charków Rosjanie musieliby zebrać do miliona żołnierzy. – Obecnie Rosja ma ok. 1,35 mln żołnierzy, do pół miliona z nich walczy na naszym terytorium. My mamy ok. 1,1 mln. To oznacza, że siły są wyrównane, bo w obronie potrzebne są mniejsze – wyjaśnia.

Na razie po drugiej stronie granicy rosyjskie oddziały jeżdżą tam i z powrotem, sprawiając wrażenie trwającej koncentracji do ataku.

Czytaj więcej

Francja może wysłać instruktorów wojskowych na Ukrainę? Rozmowy jeszcze trwają

Ukraińcy podejrzewają, że Rosjanom brakuje żołnierzy, by go zacząć. Do ataku w okolicach Charkowa ściągnęli dwa swoje pułki wprost z frontu w okolicach Kreminnej. Możliwe, że i do kolejnej dywersji na granicy poślą siły wcześniej zaangażowane w jakichś walkach.

– Bez przerwy przemieszczają swe wojska. Ponieważ wszystkie rezerwy są już w walce, przesuwają oddziały, które już są na terenie Ukrainy, by wzmocnić jakieś odcinki. (…) Albo w celu stworzenia wrażenia, że mają niekończące się rezerwy – sądzi jeden z ukraińskich weteranów.

Ukraina nadal nie może używać zachodniej broni do atakowania terytorium Rosji

Nie wiadomo jednak, czy z kolei Ukraińcy mają rezerwy wystarczające do zablokowania nowego ataku. Ich armię trapią też ograniczenia ponakładane na użycie zachodniej broni. Nie mogą na przykład atakować zachodnimi rakietami obecnych miejsc rosyjskiej koncentracji, bo znajdują się one na terytorium Rosji.

W dodatku okazało się, ze Rosjanie nauczyli się skutecznie zwalczać część zachodniej broni, co bardzo źle wpłynęło na możliwości ukraińskiej armii. W dniu rozpoczęcia ataku na Charków Rosjanom udało się na przykład zagłuszyć sygnały terminali Starlink, dosłownie oślepiając ukraińskie oddziały. Ich drony zwiadowcze przestały przesyłać obraz z kamer, dowódcy nie mogli porozumieć się między sobą.

Elon Musk przyznał, że obecnie „wydaje bardzo duże pieniądze” na utrzymanie działania swej sieci w Ukrainie.

Czytaj więcej

Nieoficjalnie: Ukraiński dron zaatakował rosyjski radar oddalony o 1 800 km

Nowe rosyjskie „środki walki radioelektronicznej” wyeliminowały też precyzyjne pociski: artyleryjskie Excalibur, bomby GLSDB czy zestawy JDAM czyniące ze zwykłych bomb lotniczych kierowane. Kłopoty mają też rakiety zestawów HIMARS, podstawowej broni większego zasięgu ukraińskiej armii.

Mimo wysiłków Rosjanom nie udało się jednak zapanować nad różnorodnymi ukraińskimi dronami, które zastępują artylerię.

Przy czym Ukraińcy nie pozostają dłużni. W ostatnim czasie udało im się kilkakrotnie trafić najnowsze rosyjskie zestawy obrony powietrznej S-400, stawiając pod znakiem zapytania ich użyteczność.

Również nowy rosyjski czołg T-90 Proryw nie wytrzymał w starciu z amerykańskimi wozami bojowymi Bradley. W kilku przypadkach w ostrzeliwanym z działek niewielkiego kalibru T-90 dochodziło do awarii wieży, która zaczynała w sposób niekontrolowany kręcić się w kółko. Rosyjskie załogi porzucały maszyny, w których wieże obracały się tak długo, póki nie trafiły ich ukraińskie drony.

– Nie można powiedzieć, że obecnie wróg ma wystarczające siły, by przeprowadzić jakieś duże działania, wedrzeć się głęboko na teren naszego państwa, ale (na tyle dużo – red.) żeby wywołać panikę i zmusić nas do trzymania sił po naszej stronie granicy. Mogą w każdej chwili ruszyć ze swojego terytorium – ocenia rzecznik ukraińskiej służby granicznej Andrij Demczenko.

Dodaje jednak od razu, że sytuacja na granicy w ukraińskim obwodzie sumskim jest już taka, że „straż nie może jej normalnie patrolować, ale chroni ją jak wojsko”.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 843
Konflikty zbrojne
Ilu rosyjskich żołnierzy bierze udział w inwazji na Ukrainę? Putin podał konkretną liczbę
Konflikty zbrojne
Wojna w Strefie Gazy. Losu porwanych z Izraela zakładników nie zna nawet Hamas
Konflikty zbrojne
Władimir Putin: Świat jest bliski punktu, z którego nie ma odwrotu
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Konflikty zbrojne
Sąsiad Polski przywraca pobór. Młodzi spędzą w armii nawet 9 miesięcy
Konflikty zbrojne
Miedwiediew nawołuje do "wyzwolenia Ukrainy z okowów Zachodu" i cytuje papieża