- Sam samolot ma ogromne możliwości. Wszystko zależy jaką metodykę zastosują Ukraińcy i czy będą wpuszczać po dwa-cztery samoloty, bo kropelkowe wpuszczanie samolotów nie zmieni w jakiś radykalny sposób sytuacji na frontcie — komentuje gen. Drewniak, doradca społeczny ministra obrony oraz ekspert Fundacji Stratpoints.
Samoloty F-16 na Ukrainie. Jak zmienią sytuację na froncie?
Jego zdaniem wszystko zależy od tego jak Ukraina podejdzie do kwestii wysyłania na front samolotów F-16. Czy będzie to kilka samolotów czy kilkanaście, czyli np. cała eskadra licząca 12-16 samolotów.
Czytaj więcej
Pierwsza grupa ukraińskich pilotów bojowych ukończyła szkolenie z obsługi myśliwców F-16 w bazie w Tucson (Arizona) - poinformowała rzeczniczka Sił...
- Tak się stało w broni pancernej. Wprowadzenie kilku Leopardów taką drogą kropelkową, nie przyniosło spektakularnego efektu — zauważa były Inspektor Sił Powietrznych.
Według niego Ukraińcy powinni wytrzymać całą presję, związaną z pojawieniem się na Ukrainie myśliwców F-16 i emocje z tym związane, aby nie wprowadzać samolotów zbyt wcześnie.
Obecnie prawdopodobnie cały zespół ludzi uczy się jak zaplanować misje i wykorzystać myśliwce. - Ukraińcy na postsowieckiej technice, musieli stosować postsowiecką taktykę lub bardzo podobną do tej, którą stosują Rosjanie. Samoloty (MiG-29) były Ukraińcom dobrze znane, bo były produkowane przez Rosjan — mówi gen. Drewniak. Teraz to się zmieni.
Czytaj więcej
Wieczorem 13 maja duńska premier Mette Frederiksen wydała oświadczenie w sprawie dostaw F-16 na Ukrainę. Samolotów będzie 19 i trafią na Ukrainę pr...
Samolot F-16 wielozadaniowym myśliwcem
F-16 jest myśliwcem, który ma potężne możliwości jako samolot zapewniający przewagę w powietrzu, a także pod względem możliwości zwalczania celów naziemnych czy systemów przeciwlotniczych. Daje to Ukraińcom ogromny wachlarz możliwości, bo będą mogli ten samolot stosować wielozadaniowo — czyli np. do walki w powietrzu oraz niszczenia celów naziemnych. MiG-29 nie daje takich możliwości.
- To nie jest tak, że pojawienie się czterech samolotów może zmienić losy wojny. Nie ma cudownej broni i po prostu trzeba te samoloty starać się jak najlepiej wykorzystać - konkluduje generał.