Andrzej Łomanowski: Wojna w Ukrainie. Pojawiają się niepokojące informacje

Rosjanie dzień po dniu posuwają się naprzód, odpychając ukraińskich obrońców.

Publikacja: 09.05.2024 18:10

Andrzej Łomanowski: Wojna w Ukrainie. Pojawiają się niepokojące informacje

Foto: Sztab Generalny Ukrainy

W żadnym miejscu nie udało im się przerwać frontu i wedrzeć na tyły obrony. Ale codziennie zdobywają teren, jakąś wioskę, czasem dwie.

Na Doniecczyźnie Rosjanie prą z dwóch stron: ze wschodu od Bachmutu na liczącą przed wojną 70 tys. mieszkańców Konstantynówkę i od południa w kierunku podobnej wielkości Pokrowska. Gdyby im się udało, zagrożeni okrążeniem Ukraińcy musieliby wycofać się z wielu przemysłowych miejscowości na północ i północny zachód od Doniecka, z których największą jest Toreck.

„Kraken” broni Czasiw Jaru

Ale ataki od strony Bachmutu rozbijają się o Czasiw Jar, posiadający dogodne położenie na wyniosłościach i zajadle broniony. Ukraińskie dowództwo do tego stopnia jest zdeterminowane w utrzymaniu go, że do obrony skierowano tam „Krakena” – elitarny oddział specjalny wywiadu wojskowego HUR.

W Kijowie nie są jednak pewni, czy uda im się utrzymać miejscowość. Obrońców bardzo osłabiła półroczna przerwa w dostawach amerykańskiej pomocy wojskowej, nawet obecnie dając znaczną przewagę atakującym.

Obrońców bardzo osłabiła półroczna przerwa w dostawach amerykańskiej pomocy wojskowej, nawet obecnie dając znaczną przewagę atakującym

„Dojechało trochę pocisków, strzelamy od rana” – pisze z tego rejonu jeden z ukraińskich artylerzystów, dobrze oddając stan i możliwości obrony. „Kraken” jednak zapewnia, że w miejscowości „nie ma żadnych agresorów”.

 – Dobrze by było, gdyby pomoc zdążyła na czas, i to w takiej ilości, by ochronić Czasiw Jar – takie szanse cały czas są. Wtedy zniszczymy plany Kremla – mówi ukraiński żołnierz i politolog Ołeksandr Antoniuk.

Na południu i na zachodzie Ukrainy Rosjanom wiedzie się lepiej

Lepiej wiedzie się Rosjanom na południu, gdzie w końcu – po tygodniu walk w ruinach – całkowicie wyrzucili ukraińskich obrońców z Oczeretyna. W czasie gdy w miejscowości trwały strzelaniny, atakujący zdobywali wioski wokół (głównie na południe od niej).

Obrońcy znaleźli się w trudnej sytuacji, Rosjanie posuwają się w rejonie, w którym nie ma naturalnych przeszkód, a jedynie step po horyzont. Ale mimo to zdobycze agresora liczą się tylko kilometrami, a nie dziesiątkami kilometrów. Na razie trwają ciężkie walki w miejscowości Krasnohoriwka.

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Najeźdźcy prą naprzód. Zachodni eksperci wieszczą im „znaczne sukcesy”

Podobnie dalej na zachód, w Robotyne, w obwodzie zaporoskim, miejscowości wyzwolonej w czasie zeszłorocznej ukraińskiej kontrofensywy. Walki są tutaj bardzo zajadłe. We wsi, która miała 500 mieszkańców, rosyjscy propagandyści za sukces uznają „posunięcie się do przodu po ulicy Skidnej”.

Szykowanie ataku na Charków czy obrona własnego terytorium?

Pojawiają się jeszcze niepokojące informacje o koncentrowaniu rosyjskich wojsk przy północno-wschodnich granicach Ukrainy, jakby z zamiarem ataku na Sumy lub Charków. Ekspert, pułkownik Konstanty Maszowec, twierdzi, że w trzech granicznych obwodach Rosjanie zebrali już 50 tys. żołnierzy. Z tego ponad 30 tys. jest wokół Biełgorodu – na wprost Charkowa.

– To nie jest ta liczba żołnierzy, z którą można szturmować Charków. (…) Gdyby tam było 130 tys., to byłaby inna historia. Rzeczywiście, byłoby to podobne do grupy uderzeniowej na duże miasto – mówi jednak jeden z byłych oficerów batalionu Ajdar, Jewhen Dykij. Te wojska raczej mają bronić Rosji przed rajdami rosyjskich ochotników z terenu Ukrainy.

W żadnym miejscu nie udało im się przerwać frontu i wedrzeć na tyły obrony. Ale codziennie zdobywają teren, jakąś wioskę, czasem dwie.

Na Doniecczyźnie Rosjanie prą z dwóch stron: ze wschodu od Bachmutu na liczącą przed wojną 70 tys. mieszkańców Konstantynówkę i od południa w kierunku podobnej wielkości Pokrowska. Gdyby im się udało, zagrożeni okrążeniem Ukraińcy musieliby wycofać się z wielu przemysłowych miejscowości na północ i północny zachód od Doniecka, z których największą jest Toreck.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Ukraina chce, by NATO zestrzeliwało rosyjskie rakiety. Jest reakcja MSZ
Konflikty zbrojne
Prokurator MTK chce aresztu dla Beniamina Netanjahu i przywódcy Hamasu
Konflikty zbrojne
Wołodomyr Zełenski wciąga sojuszników w bezpośrednie działania przeciw Rosji
Konflikty zbrojne
Kongresmeni z USA: Pozwólmy Ukrainie atakować Rosję naszą bronią
Konflikty zbrojne
Ukraińcy pod Wołczańskiem otrzymali amunicję. "Jeśli zatrzymamy tu Rosjan, nie odważą się atakować Kijowa"