W piątek rano irańskie media zaczęły informować o eksplozjach w rejonie miasta Isfahan, gdzie znajduje się najważniejsze irańskie lotnisko wojskowe, a także obiekty związane z irańskim programem nuklearnym.
Kalendarium wymiany ciosów między Izraelem a Iranem
Iran: Eksplozje w rejonie miasta Isfahan
O tym, że był to izraelski odwet za atak Iranu na Izrael z 13-14 kwietnia zaczęły wkrótce informować amerykańskie media, powołując się na źródła w amerykańskiej administracji. W rozmowie z „Washington Post” atak Izraela potwierdził przedstawiciel władz w Tel Awiwie.
Czytaj więcej
Poranny piątkowy izraelski odwet na Iranie jest zaskakujący i tajemniczy. Teheran atak bagatelizuje, ale też może jeszcze zaskoczyć.
Tymczasem Iran twierdzi, że Isfahan zaatakowały trzy niewielkie drony, a atak nie został przeprowadzony z terytorium innego kraju lecz był to atak z terytorium Iranu.
„Słaby" - taki wpis umieścił w piątek rano w serwisie X minister Ben-Gewir.
W ataku na Izrael z 13-14 kwietnia Iran użył ponad 300 dronów i rakiet, z których 99 proc. miało zostać strąconych (Izrael wsparły w odparciu ataku USA, Wielka Brytania, Francja i Jordania). Izrael zapowiedział odwet za ten atak, który sam w sobie był odwetem za atak Izraela na konsulat Syrii w Damaszku, ale zachodni sojusznicy tego kraju, z USA na czele, wywierali presję, by ewentualny odwet był ograniczony i nie doprowadził do eskalacji w regionie.
Opozycja o wpisie ministra w serwisie X: Niewybaczalny
Wpis Ben-Gewira z jednej strony potwierdził, że za atakiem stał Izrael, a jednocześnie wyrażał rozczarowanie skalą tego ataku.
Reakcja ministra wywołała falę krytyki w Izraelu. Do wpisu odniósł się lider opozycji, Jair Lapid.
„Nigdy wcześniej minister nie wyrządził tak poważnych szkód bezpieczeństwu państwa, jego wizerunkowi, jego pozycji międzynarodowej” - napisał Lapid w serwisie X.
„W niewybaczalnym, składającym się z jednego słowa tweecie, Ben-Gewir zdołał wyszydzić i zawstydzić Izrael, od Teheranu po Waszyngton” - napisał Lapid.