Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 771

Słynący z kontrowersyjnych wypowiedzi rosyjski polityk, były premier i prezydent tego kraju, zareagował na zapowiedź utworzenia natowskiej misji pomocowej dla Ukrainy.

Jej powstanie, po spotkaniu ministrów państw członkowskich NATO, potwierdził szef polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Radosław Sikorski.

Sikorski wyjaśnił, że podczas rozmów ministrowie uzgodnili powołanie misji natowskiej, ale zastrzegł, że nie oznacza to włączenia się sojuszu do wojny.

- Zdecydowaliśmy się na utworzenie misji NATO. Nie oznacza to, że idziemy na wojnę, ale że będziemy teraz mogli wykorzystać zdolności koordynacyjne, szkoleniowe i planistyczne sojuszu, aby wspierać Ukrainę w bardziej skoordynowany sposób — powiedział Sikorski.

Miedwiediew o wojskach NATO: Zobowiązane do wykonywania rozkazów Ukraińskich Sił Zbrojnych

"Oddziały Sojuszu Północnoatlantyckiego, jeśli pojawią się na Ukrainie, będą postrzegane przez Rosję w przybliżeniu jako bataliony SS" - napisał na portalu społecznościowym VKontakte wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrij Miedwiediew.

Czytaj więcej

Miedwiediew o głównej wartości Ukrainy. "Rosja jej nikomu nie ustąpi"

Polityk stwierdził, że "wszystkie te mikrogenitalne organy NATO są zobowiązane do wykonywania rozkazów Sił Zbrojnych Ukrainy i nikogo więcej", bo w przeciwnym razie nie zostaną wpuszczone do ”do tak zdławionego, umierającego kraju jak 'Ukraina'”.

Miedwiediew pisze dalej, że jeśli wojska NATO wejdą na Ukrainę, automatycznie staną się „częścią walczących z Rosją sił regularnych”, i dlatego Rosja będzie się do nich odnosić jak do wrogów.

„Nie tylko po prostu wrogów. Jak do jednostek elitarnych, karzących jak hitlerowskie SS” - napisał Miedwiediew,