- Dowództwo armii realizuje zadania obrony państwa i, w związku z tym, formułuje swoje żądania co do amunicji, broni i zasobów ludzkich. To proces ciągły — mówił gen. Załużny.
Gen. Walerij Załużny o liczbie ujawnionej przez Wołodymyra Zełenskiego: Ja bym jej nie ujawnił
Głównodowodzący ukraińską armią stwierdził, że szacunki armii dotyczące potrzebnych zasobów ludzkich obejmują „obecne braki kadrowe, tworzenie nowych jednostek wojskowych, a także uwzględnia przewidywane straty, jakie ukraińska armia poniesie w ciągu najbliższego roku”.
Czytaj więcej
Ukraińska armia zaproponowała zmobilizowanie kolejnych 450-500 tys. Ukraińców - poinformował we wtorek prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski.
- Nie mogę ujawnić tej liczby. To tajemnica wojskowa – dodał.
Załużny mówił też, że liczba, o której mówił Zełenski, nie pochodzi od armii, a on sam nigdy nie ujawniłby takiej liczby publicznie — co można odebrać jako zawoalowaną krytykę pod adresem Zełenskiego.
Od tygodni spekuluje się, że między głównodowodzącym ukraińskiej armii a ukraińskim prezydentem narasta konflikt. Zełenski ma np. komunikować się z niektórymi generałami bezpośrednio, pomijając gen. Załużnego.
Gen. Walerij Załużny: Miałem rację mówiąc o impasie na froncie
W czasie konferencji prasowej gen. Załużny, który nadzorował nieudaną ukraińską kontrofensywę w 2023 roku przyznał, że ukraińska armia stawiała sobie ambitne cele w 2023 roku. - Nie byłem rozczarowany poziomem (pomocy zagranicznej) w 2023 roku. Oczywiście nie było to wszystko (o co Ukraina prosiła), ale pozwoliło nam to prowadzić zdecydowane działania militarne — podkreślił.
Gen. Załużny mówił, że nie jest zadowolony z pracy komisji poborowych
Gen. Załużny miał wywołać niezadowolenie Zełenskiego i jego otoczenia, gdy stwierdził, że na froncie panuje obecnie impas co stało w sprzeczności ze stanowiskiem prezydenta utrzymującego, iż Ukraina nadal jest w stanie wygrać wojnę i wyprzeć Rosjan z całego okupowanego terytorium Ukrainy. Na wtorkowej konferencji gen. Załużny przekonywał, że czas, jaki upłynął od jego słów, potwierdził ich trafność.
- Spadło na mnie za to wiele krytyki, ale z czasem ludzie zdali sobie sprawę, że miałem całkowitą rację - powiedział.
Zdaniem gen. Załużnego Ukraińcy i ich sojusznicy wiedzą już jak rozwiązać większość problemów, które doprowadziły do impasu na froncie, o którym mówił w listopadzie.
Gen. Załużny mówił też, że nie jest zadowolony z pracy komisji poborowych. Mówił o tym w kontekście proponowanych zmiany w przepisach, które obniżają wiek mobilizacji do wojska z 27 do 25 lat. - Gdybym był zadowolony (z pracy komisji poborowych), nie rozmawialibyśmy dziś o tym projekcie — stwierdził.