Wołodymyr Zełenski mówił, że armia chce zmobilizować 500 tys. osób. Jest odpowiedź gen. Walerija Załużnego

W ubiegłym tygodniu, w czasie konferencji prasowej prezydent Ukrainy mówił, że dowództwo ukraińskich sił zbrojnych domagało się objęcia nową falą mobilizacji na Ukrainie nawet 500 tys. osób. Na słowa te zareagował na swojej konferencji prasowej gen. Walerij Załużny, głównodowodzący ukraińskiej armii.

Publikacja: 26.12.2023 17:41

Gen. Walerij Załużny i Wołodymyr Zełenski

Gen. Walerij Załużny i Wołodymyr Zełenski

Foto: AFP

- Dowództwo armii realizuje zadania obrony państwa i, w związku z tym, formułuje swoje żądania co do amunicji, broni i zasobów ludzkich. To proces ciągły — mówił gen. Załużny.

Gen. Walerij Załużny o liczbie ujawnionej przez Wołodymyra Zełenskiego: Ja bym jej nie ujawnił

Głównodowodzący ukraińską armią stwierdził, że szacunki armii dotyczące potrzebnych zasobów ludzkich obejmują „obecne braki kadrowe, tworzenie nowych jednostek wojskowych, a także uwzględnia przewidywane straty, jakie ukraińska armia poniesie w ciągu najbliższego roku”.

Czytaj więcej

Ukraińska armia chce mobilizacji kolejnych Ukraińców. Do wojska trafi 500 tys. osób?

- Nie mogę ujawnić tej liczby. To tajemnica wojskowa – dodał.

Załużny mówił też, że liczba, o której mówił Zełenski, nie pochodzi od armii, a on sam nigdy nie ujawniłby takiej liczby publicznie — co można odebrać jako zawoalowaną krytykę pod adresem Zełenskiego.

Od tygodni spekuluje się, że między głównodowodzącym ukraińskiej armii a ukraińskim prezydentem narasta konflikt. Zełenski ma np. komunikować się z niektórymi generałami bezpośrednio, pomijając gen. Załużnego.

Gen. Walerij Załużny: Miałem rację mówiąc o impasie na froncie

W czasie konferencji prasowej gen. Załużny, który nadzorował nieudaną ukraińską kontrofensywę w 2023 roku przyznał, że ukraińska armia stawiała sobie ambitne cele w 2023 roku. - Nie byłem rozczarowany poziomem (pomocy zagranicznej) w 2023 roku. Oczywiście nie było to wszystko (o co Ukraina prosiła), ale pozwoliło nam to prowadzić zdecydowane działania militarne — podkreślił.

Gen. Załużny mówił, że nie jest zadowolony z pracy komisji poborowych

Gen. Załużny miał wywołać niezadowolenie Zełenskiego i jego otoczenia, gdy stwierdził, że na froncie panuje obecnie impas co stało w sprzeczności ze stanowiskiem prezydenta utrzymującego, iż Ukraina nadal jest w stanie wygrać wojnę i wyprzeć Rosjan z całego okupowanego terytorium Ukrainy. Na wtorkowej konferencji gen. Załużny przekonywał, że czas, jaki upłynął od jego słów, potwierdził ich trafność.

- Spadło na mnie za to wiele krytyki, ale z czasem ludzie zdali sobie sprawę, że miałem całkowitą rację - powiedział.

Zdaniem gen. Załużnego Ukraińcy i ich sojusznicy wiedzą już jak rozwiązać większość problemów, które doprowadziły do impasu na froncie, o którym mówił w listopadzie.

Gen. Załużny mówił też, że nie jest zadowolony z pracy komisji poborowych. Mówił o tym w kontekście proponowanych zmiany w przepisach, które obniżają wiek mobilizacji do wojska z 27 do 25 lat. - Gdybym był zadowolony (z pracy komisji poborowych), nie rozmawialibyśmy dziś o tym projekcie — stwierdził.

- Dowództwo armii realizuje zadania obrony państwa i, w związku z tym, formułuje swoje żądania co do amunicji, broni i zasobów ludzkich. To proces ciągły — mówił gen. Załużny.

Gen. Walerij Załużny o liczbie ujawnionej przez Wołodymyra Zełenskiego: Ja bym jej nie ujawnił

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Baza USA w Syrii ostrzelana z terytorium Iraku
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Konflikty zbrojne
Ukraiński ekspert o pomocy USA: Straciliśmy blisko pół roku. Liczy się każdy dzień
Konflikty zbrojne
Ponad 60 miliardów dolarów pomocy USA dla Ukrainy. Dlaczego Mike Johnson wykonał zwrot o 180 stopni
Konflikty zbrojne
Po izraelskiej akcji odwetowej. Iran: Nic wielkiego się nie wydarzyło. Izrael symptomatycznie milczy
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Konflikty zbrojne
Zacharowa: USA poniosą fiasko jak w Wietnamie i Afganistanie