Wołodymyr Zełenski miał przyjechać do Brukseli, żeby osobiście przekonywać 27 przywódców do poparcia dwóch kluczowych dla jego kraju decyzji. Jedna to otwarcie negocjacji akcesyjnych z Ukrainą, druga – wsparcie finansowe w wysokości 50 mld euro na najbliższe cztery lata. Ostatecznie jednak ukraiński prezydent połączył się z Radą Europejską za pośrednictwem łącza wideo z zaśnieżonej Norwegii. – Jego obecność byłaby kontrproduktywna – powiedział nieoficjalnie jeden z dyplomatów. O ile zazwyczaj charyzma i siła argumentów ukraińskiego przywódcy działają na korzyść jego kraju, to w tym wypadku uznano, że na Viktora Orbána przymioty Zełenskiego nie zadziałają. A to węgierski premier blokował kluczowe dla Kijowa decyzje.

Wołodymyr Zełenski apeluje: Nie zdradźcie ludzi

Zełenski był zatem obecny w Brukseli tylko przez kilka minut, za pośrednictwem łącza wideo. Tradycyjnie zmęczony i ubrany w wojskową bluzę odwoływał się do sumienia unijnych polityków. – To specjalny dzień, zapisze się w naszej historii, czy dobrze, czy źle – powiedział. Przekonywał, że dzięki duchowi walki Ukraińców i wsparciu Unii Putin nie wygrał ani na polu bitwy, ani w wymiarze politycznym. I UE powinna to wsparcie podtrzymać również we własnym interesie. – Nie zdradźcie ludzi. Putin z pewnością wykorzysta negatywną decyzję w sprawie Ukrainy – apelował Zełenski.

Czytaj więcej

Szczyt jednak bez Zełenskiego. Unia Europejska zaprasza do negocjacji Ukrainę i Mołdawię

Szczyt miał trwać do późnej nocy, kolejne obrady zaplanowano na piątek, a niektórzy nie wykluczali możliwości przeciągnięcia debaty na weekend. W sprawie negocjacji akcesyjnych Orbán był przekonywany, że decyzja dziś nie oznacza wejścia Ukrainy do UE. To tylko jeden krok w długim procesie, na którego każdym etapie będzie wymagana jednomyślność. Jeśli więc Węgry w przyszłości uznają, że Ukraina zbacza z uzgodnionej ścieżki, zawsze mogą ten proces zablokować. W sprawach finansowych w ostateczności 26 państw może uzgodnić pakiet wsparcia bez Węgier. Ale planem A jest wciąż decyzja całej Unii, także po to, by nie okazać słabości, którą mógłby wykorzystać Putin.

Wiadomo już, że na szczycie nie zapadnie decyzja ws. pomocy finansowej dla Ukrainy w 2024 roku. Wobec sprzeciwu Węgier decyzja ws. zmian w budżecie UE została przełożona na styczeń, gdy odbędzie się kolejny szczyt.

Czytaj więcej

UE: Viktor Orban zablokował decyzję ws. pomocy finansowej dla Ukrainy

Odblokować fundusze

Na unijny szczyt przyjechał Donald Tusk. Poza udziałem w obradach Rady Europejskiej wykorzystuje też okazję na spotkania dwustronne. Rozmawiał z premierami Czech i Rumunii, a także państw bałtyckich i skandynawskich. Tusk chce w ten sposób pokazać, że kwestia przyszłości Ukrainy jest kluczowa dla bezpieczeństwa regionu.

W piątek rano Tusk ma się spotkać z Ursulą von der Leyen i będzie z nią rozmawiał o odblokowaniu unijnych funduszy dla Polski. Podstawą ma być przywracanie praworządności przez nowy rząd. Adam Bodnar, minister sprawiedliwości, jest w stałym kontakcie z unijnymi komisarzami i przygotowuje pakiet decyzji prowadzących w tym kierunku.