Joaw Galant, członek trzyosobowego izraelskiego gabinetu wojennego, pozostaje niewzruszony wobec rosnącego chóru krytyki w związku z potężnymi zniszczeniami i dużą liczbą ofiar śmiertelnych wśród cywilów, spowodowanych dwumiesięczną kampanią wojskową w Strefie Gazy.
Sekretarz generalny ONZ i czołowe państwa arabskie wezwały do natychmiastowego zawieszenia broni. Stany Zjednoczone nawoływały Izrael do zmniejszenia ofiar wśród ludności cywilnej, choć zapewniły jednocześnie wsparcie dyplomatyczne i wojskowe.
Czytaj więcej
Z badania opublikowanego przez dziennik "Haaretz" wynika, że izraelska kampania bombardowań w Strefie Gazy jest najbardziej krwawą, jeśli chodzi o...
Według urzędników palestyńskich odpowiedzialnych za służbę zdrowia na terytorium kontrolowanym przez Hamas, dwa miesiące nalotów, połączonych z inwazją naziemną, spowodowało śmierć ponad 17 000 Palestyńczyków. Mniej więcej dwie trzecie zabitych to kobiety i nieletni. Prawie 85 proc. z 2,3 miliona mieszkańców tego terytorium zostało wypędzonych ze swoich domów.
Galant: Ciężkie walki mogą się ciągnąć tygodniami
W wywiadzie dla Associated Press Galant nie podał żadnych konkretnych terminów, ale zasygnalizował, że obecna faza, charakteryzująca się ciężkimi walkami wspieranymi przez siły powietrzne, może ciągnąć się tygodniami, a dalsze działania wojskowe mogą trwać miesiące .
- Będziemy się bronić. Walczę o przyszłość Izraela – powiedział.
Czytaj więcej
Sekretarz stanu USA Antony Blinken stwierdził, że "istnieje rozbieżność" między deklaracjami Izraela dotyczącymi ochrony cywilów w Strefie Gazy, a...
Galant stwierdził, że następną fazą będą walki o mniejszej intensywności, które będą wymagały od żołnierzy izraelskich zachowania swobody działania. - To znak, że rozpoczął się kolejny etap – powiedział.
O dużą liczbę ofiar cywilnych wśród Palestyńczyków Galant oskarża Hamas. Twierdzi, że terroryści utrzymują sieć tuneli pod cywilnymi domami, szkołami i szpitalami.
Walka do końca Hamasu
Izrael rozpoczął kampanię po tym, jak bojownicy Hamasu wtargnęli przez południową granicę 7 października, zabijając około 1200 osób i porywając około 240 innych osób.
Władze Izraela zobowiązały się kontynuować walkę, dopóki nie odsuną Hamasu od władzy w Strefie Gazy, nie zlikwidują jego zdolności militarnych i nie odzyskają wszystkich zakładników.
Według Izraela Hamas nadal przetrzymuje 117 zakładników i szczątki 20 osób, które zginęły w niewoli lub podczas pierwszego ataku. W zeszłym miesiącu w wyniku tygodniowego rozejmu uwolniono ponad 100 jeńców.