Beniamin Netanjahu zapowiada izraelskie rządy w Strefie Gazy

Premier Izraela, Beniamin Netanjahu, w rozmowie z ABC News zapowiedział, że po wojnie z Hamasem Izrael przejmie odpowiedzialność za zarządzanie Strefą Gazy na pewien, nieokreślony czas.

Publikacja: 07.11.2023 05:19

Strefa Gazy znajduje się pod ciągłym ostrzałem Izraela od 7 października

Strefa Gazy znajduje się pod ciągłym ostrzałem Izraela od 7 października

Foto: PAP/EPA

Od 7 października, gdy Hamas dokonał niespodziewanego ataku na Izrael, izraelska armia prowadzi operację odwetową w Strefie Gazy, w której Hamas sprawuje rządy od 2007 roku (od tego czasu enklawa jest objęta izraelską blokadą). Od ponad tygodnia w Strefie Gazy trwa izraelska operacja lądowa, a izraelska armia jest gotowa do szturmu na Gazę, miasto położone w północnej części enklawy, które zostało już otoczone przez izraelskie oddziały.

Celem izraelskiej operacji odwetowej jest zniszczenie Hamasu - wynika z deklaracji władz Izraela i dowództwa izraelskiej armii.

Beniamin Netanjahu mówi kto powinien rządzić w Strefie Gazy

- Sądzę, że Izrael weźmie na siebie całkowitą odpowiedzialność za bezpieczeństwo (w Strefie Gazy) na nieokreślony czas, ponieważ widzimy co się dzieje, gdy nie odpowiada za to nasza strona - powiedział Netanjahu w rozmowie z ABC News.

Czytaj więcej

Królowa Jordanii: Izrael chroni cywilów? 70 proc. ofiar to kobiety i dzieci

Jednocześnie dopytywany o to, kto powinien rządzić w Strefie Gazy, Netanjahu odparł: "Ci, którzy nie będą podążać ścieżką Hamasu".

Tymczasem prezydent Autonomii Palestyńskiej, rządzący na Zachodnim Brzegu Mahmud Abbas oświadczył, że rozważy przejęcie odpowiedzialności za Strefę Gazy jedynie, jeśli będzie to element szerszej inicjatywy pokojowej. Abbas miał mówić o tym w rozmowie z przedstawicielami amerykańskiej administracji.

Nie sądzę, aby doszło do ogólnego zawieszenia broni

Beniamin Netanjahu, premier Izraela

Przywódca Autonomii Palestyńskiej miał stwierdzić, że nie zamierza wracać do Strefy Gazy "na izraelskim czołgu".

Abbas domaga się oświadczenia Izraela, że ten zamierza "zgodzić się na powstanie niepodległego państwa palestyńskiego obejmującego Zachodni Brzeg i Gazę".

Izrael gotowy na "krótkie przerwy" w walkach z Hamasem, ale nie na zawieszenie broni

W wywiadzie dla ABC News Netanjahu powiedział też, że Izrael rozważy wyrażenie zgody na "krótkie taktyczne przerwy" w walkach w Strefie Gazy, aby umożliwić napływ do enklawy pomocy humanitarnej lub opuszczenie Strefy Gazy przez zakładników. Odrzucił jednak możliwość zawieszenia broni.

Czytaj więcej

Wojna w Izraelu: USA wysłały atomowy okręt podwodny na Morze Śródziemne

- Jeśli chodzi o taktyczne krótkie przerwy - godzina tu, godzina tam - już takie mieliśmy. Sądzę, że możemy sprawdzać okoliczności, aby umożliwić napływ pomocy humanitarnej lub opuszczenie (Strefy Gazy) przez zakładników - powiedział Netanjahu. - Ale nie sądzę, aby doszło do ogólnego zawieszenia broni - dodał.

Jak dotąd w działaniach wojennych Izraela w Strefie Gazy zginąć miało 10 022 Palestyńczyków, w tym 4 104 dzieci - podaje Ministerstwo Zdrowia Strefy Gazy. Z kolei w ataku Hamasu na Izrael z 7 października zginęło ok. 1 400 osób, a ponad 240 zostało wywiezionych do Strefy Gazy w charakterze zakładników.

Antonio Guterres: Strefa Gazy staje się cmentarzem dla dzieci

Międzynarodowe organizacje alarmują, że palestyńskie szpitale nie radzą sobie z napływem rannych, a Palestyńczykom kończą się zapasy wody pitnej i żywności.

Czytaj więcej

Izraelska armia otoczyła miasto Gaza. Strefa Gazy "podzielona na dwie części"

Szefowie różnych agencji ONZ zaapelowali w poniedziałek o natychmiastowe zawieszenie broni w konflikcie. Tymczasem USA naciskają na Izrael, by ten wyraził zgodę na "humanitarne przerwy w walkach" co ma umożliwić napływ pomocy humanitarnej do Strefy Gazy. Jednocześnie USA zgadzają się z oceną Izraela, że w przypadku zawieszenia broni Hamas otrzymałby czas na przegrupowanie swoich sił.

Tymczasem sekretarz generalny ONZ, Antonio Guterres ostrzegł, że Strefa Gazy staje się "cmentarzem dla dzieci" i wezwał do pilnego zawieszenia broni.

- Operacja lądowa Sił Obronnych Izraela (IDF, izraelska armia) i trwające bombardowania uderzają w cywilów, szpitale, obozy dla uchodźców, meczety, kościoły i placówki ONZ. Nikt nie jest bezpieczny - stwierdził Guterres w rozmowie z dziennikarzami.

- W tym samym czasie Hamas i inne grupy zbrojne wykorzystują cywilów jako żywe tarcze i wystrzeliwują rakiety w kierunku Izraela - dodał.

RB ONZ nadal nie jest jednak w stanie porozumieć się ws. rezolucji w związku z wojną Izraela z Hamasem. Główną przeszkodą na drodze porozumienia jest to czy w rezolucji będzie mowa o zawieszeniu broni, przerwaniu walk czy przerwach humanitarnych.

Od 7 października, gdy Hamas dokonał niespodziewanego ataku na Izrael, izraelska armia prowadzi operację odwetową w Strefie Gazy, w której Hamas sprawuje rządy od 2007 roku (od tego czasu enklawa jest objęta izraelską blokadą). Od ponad tygodnia w Strefie Gazy trwa izraelska operacja lądowa, a izraelska armia jest gotowa do szturmu na Gazę, miasto położone w północnej części enklawy, które zostało już otoczone przez izraelskie oddziały.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 877
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Konflikty zbrojne
Viktor Orbán zapowiada dalsze "misje pokojowe". Nie zamierza się nikomu opowiadać
Konflikty zbrojne
Myśliwce F-16 szybciej trafią na Ukrainę. Zełenski dziękuje Tuskowi
Konflikty zbrojne
Atak na Tel Awiw. Dron ominął izraelską obronę przeciwlotniczą
Konflikty zbrojne
Izrael chce rekrutować żołnierzy spośród religijnych ortodoksów