Jemeńskie siły zbrojne potwierdziły doniesienia mediów o ataku na pozycje "syjonistycznego reżimu izraelskiego" w obliczu jego agresji na Strefę Gazy, zapowiadając kontynuację ataków dronami i rakietami.
- Wystrzeliliśmy dużą liczbę rakiet balistycznych i manewrujących oraz dużą liczbę dronów w różne cele syjonistycznego wroga na palestyńskich terytoriach okupowanych przez Izrael - przekazał w oświadczeniu generał Yahya Saree, rzecznik sił zbrojnych Jemenu.
Sare potwierdził, że jest to trzecia operacja sił jemeńskich "wspierająca uciskanych braci w Palestynie". Zapowiedział ponadto, że będą one kontynuować bardziej precyzyjne ataki z użyciem rakiet i dronów, jeśli nie ustanie agresja izraelskiego reżimu.
Czytaj więcej
Władze Izraelu uważają, że pocisk wystrzelony w kierunku położonego nad Morzem Czerwonym Ejlatu (to najbardziej wysunięte na południe miasto Izrael...
- Stanowisko narodu jemeńskiego wobec sprawy Palestyny jest niezmienne i oparte na zasadach, a naród palestyński ma pełne prawo do obrony i korzystania ze swoich pełnych praw – dodał Saree.
7 października Hamas zaatakował Izrael, wystrzeliwując tysiące rakiet z terytorium Strefy Gazy. Terroryści z Hamasu przeniknęli na ziemie Izraela, mordując 1400 osób, w tym uczestników jednego z festiwali muzycznych.
Wojna ogarnia Bliski Wschód
Izrael odpowiedział operacją "Żelazne Miecze", prowadząc ostrzał rakietowy, a od niedawna akcję zbrojną na lądzie. W wyniku działań izraelskich sił zbrojnych zginęło ponad 8,5 tys. osób. Jest wśród nich 3,5 tysiąca dzieci.
Zaatakowanie przez Jemen oznacza, że przeciwko Izraelowi wystąpiły już trzy kraje, solidaryzujące się z Autonomią Palestyńską - Syria, Liban i Jemen.