Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
Antony Blinken, komentując możliwość dostarczenia pocisków ATACMS, zauważył, że przy przekazywaniu Ukrainie każdego systemu uzbrojenia bierze się pod uwagę szereg czynników.
- Ukraińcy muszą być w stanie skutecznie z nich korzystać. Ponadto nowe zaawansowane systemy wymagają serwisowania, co oczywiście robimy. Muszą być w stanie je obsługiwać, a to nie dzieje się automatycznie. A potem muszą pasować do spójnego programu wojskowego - mówił sekretarz stanu USA.
Podkreślił jednocześnie, że to, jak Ukraińcy używają tej broni, to "ich sprawa".
Czytaj więcej
Ukraiński dowódca wyszkolony przez amerykańskich, brytyjskich i polskich żołnierzy powiedział "Financial Times", że jeśli zastosowałby się dokładni...
-To do nich należy podejmowanie decyzji o tym, co może być najbardziej skuteczne w przywracaniu ich integralności terytorialnej. Zgodnie z naszą własną polityką, nie zachęcamy ani nie zezwalamy na używanie naszych systemów uzbrojenia poza Ukrainą. Ale ponownie, jest to decyzja Ukrainy - mówił.
MSZ Niemiec: Ukraina ma prawo się bronić przed Rosją
Szefowa MSZ Niemiec Annalena Baerbock wskazała, że ewentualne obawy przed atakami na terytorium Rosji nie są argumentem przy rozważaniu dostarczenia Ukrainie broni dalekiego zasięgu, ponieważ kraj ten ma prawo się bronić.
- Argumentem jest to, że istnieją delikatne kwestie, które należy wyjaśnić, zwłaszcza w przypadku naszego systemu Taurus, i nie jest to tak proste, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Dlatego rząd federalny, minister obrony, kanclerz i ja rozmawialiśmy o tym przy wielu okazjach w ostatnich tygodniach i wielokrotnie wyjaśnialiśmy, że prowadzimy intensywne dyskusje i zastanawiamy się, co możemy zrobić - powiedziała minister.
Dzień wcześniej "Wall Street Journal" poinformował, że Stany Zjednoczone są bliskie dostarczenia Ukrainie ATACMS i rozważają ograniczoną liczbę pocisków.
Niemcy nie podjęły jeszcze decyzji w sprawie pocisków Taurus, ale ukraiński minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba jest przekonany, że to tylko "kwestia czasu".