Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W nocy z 18 na 19 listopada Rosjanie przeprowadzili atak powietrzny na Ukra...
Gen. Popow miał zostać odwołany za to, że w obecności przełożonych skarżył się na brak rotacji wojsk walczących na południu Ukrainy (żołnierze mają walczyć na froncie przez wiele miesięcy, a nie są rotowani - jak przekonuje ISW - z powodu braku odpowiedniej liczby gotowych do walki żołnierzy w odwodzie).
Walki w obwodzie zaporoskim: Rosyjskie plutony poddają się Ukraińcom?
Rosyjski generał mówił też o niewystarczającym zaopatrzeniu walczących jednostek, którym ma brakować m.in. amunicji artyleryjskiej.
Czytaj więcej
Zdymisjonowany ze stanowiska dowódca 58. rosyjskiej armii Iwan Popow opublikował oświadczenie oskarżające zwierzchników o wbijanie wojsku noża w plecy
W nagraniu opublikowanym już po dymisji gen. Popowa, odwołany dowódca 58. Armii zarzuca przełożonym, że zadają oni cios w plecy jednostkom powstrzymującym kontrofensywę Ukrainy.
ISW w najnowszej analizie zwraca uwagę, że jeden z wpływowych rosyjskich blogerów wojskowych stwierdził, że ukraińskie wojska próbują wyczerpać rosyjskie siły broniące się na południowej Ukrainie i dodał, że rosyjskie dowództwo nie rozwiązało problemów, na które zwracał uwagę generał Popow.
Think tank pisze też, że niektórzy rosyjscy blogerzy wojskowi przekazują informację, że rosyjskie grupy szturmowe w sile do plutonu jednocześnie miały poddawać się Ukraińcom w rejonie frontu w obwodzie zaporoskim.
"Utrzymujące się problemy z rosyjską logistyką i działaniami na południowej Ukrainie mogły przyczynić się do niezdolności i niechęci tych sił do walki, co mogło skutkować kapitulacją" - czytamy w analizie ISW.
Think tank: Rosjanie nie mają szans na sukces w walkach w rejonie Kupiańska
Think tank pisze też o działaniach ofensywnych, które 18 lipca ukraińska armia miała prowadzić na co najmniej trzech odcinkach frontu. Ukraińcy "mieli osiągnąć taktyczne zdobycze wzdłuż granicy między obwodem charkowskim i ługańskim" - czytamy w analizie.
Czytaj więcej
Rosjanie próbują przejąć inicjatywę, atakować i jednocześnie zemścić się za Most Krymski.
ISW odnotowuje, że Rosjanie mieli podjąć działania ofensywne w rejonie Kupiańska, gdzie rosyjskie jednostki na odcinku szerokim na 2 km miały posunąć się do 1,5 km w głąb ukraińskich pozycji.
Think tank pisze też, że zarówno wiceminister obrony Ukrainy, Hanna Malar, jak i dowódca wojsk lądowych Ukrainy, gen. Ołeksandr Syrski, informują o przerzucie rosyjskich jednostek w rejon Bachmutu i koncentracji sił w rejonie Kupiańska, w związku z ofensywą Ukraińców w rejonie bachmuckim.
Zdaniem ISW Rosjanie prowadząc ofensywę w rejonie Kupiańska chcą odciągnąć część ukraińskich sił walczących w pobliżu Bachmutu.
Według think tanku Rosjanie nie osiągną znaczących zdobyczy w rejonie Kupiańska ze względu na niską jakość rosyjskich jednostek rozmieszczonych w tym rejonie, gdzie walczyć mają pododdziały 1. Gwardyjskiej Armii Pancernej i jednostki Szturm-Z, złożone z więźniów. 1. Gwardyjska Armia Pancerna miała ponieść ciężkie straty w czasie wcześniejszych walk, a jednostki Szturm-Z charakteryzują się niskim morale i brakiem dyscypliny - pisze ISW.