Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku rozpoczęła się pełnowymiarowa inwazja Rosji na Ukrainę. 11 lipca w Wilnie rozpoczyna się szczyt NATO, w czasie którego Ukraina...
Rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa "odświeżyła" absurdalną teorię, którą Moskwa często podnosi.
We wtorkowym wywiadzie dla telewizji Al Jazeera Zacharowa powiedziała: - Obecnie istnieje oczywista chęć Polski do inwazji na zachodnią część Ukrainy. Dlatego Ukraina nie jest zapraszana do NATO.
Od czasu inwazji wojsk moskiewskich na Ukrainę 24 lutego 2022 r. kilku rosyjskich urzędników przekonywało, że Polska chce przejąć część Ukrainy, na którą to teorię nie ma dowodów.
"Polska była jednym z najsilniejszych zwolenników Ukrainy podczas jej wojny z Rosją i nie kwestionowała jej integralności terytorialnej" - przypomina Al Jazeera.
Podczas wtorkowej konferencji prasowej sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zapewnił, że przyszłość Ukrainy jest w NATO, zastrzegł, że sojusz wyśle „jasny, zjednoczony i pozytywny sygnał” w sprawie członkostwa Ukrainy, gdy ona spełni warunki, a sojusznicy będą gotowi.
"Nie ma konfliktu rosyjsko-ukraińskiego"
Podczas gdy większość członków popiera członkostwo Ukrainy w perspektywie długoterminowej, niektóre kraje, takie jak Stany Zjednoczone i Niemcy, stwierdziły, że wniosek Kijowa można poważnie rozważyć dopiero po zakończeniu wojny, ponieważ wszelkie wcześniejsze posunięcia groziłyby bezpośrednią konfrontacją między NATO a Rosją.
Ale Zacharowa twierdzi, że sojusz i Rosja są już w stanie wojny.
- To naprawdę zabawne – naprawdę wierzycie, że NATO nie jest już w stanie wojny z Rosją? A ci wszyscy bojownicy, najemnicy, instruktorzy wojskowi, doradcy i dane wywiadowcze dostarczane przez NATO kijowskiemu reżimowi? – pytała.
- A jeśli chodzi o Ukrainę, nie ma konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Nie istnieje, ponieważ Ukraina jest wykorzystywana przez NATO – przede wszystkim przez USA i Wielką Brytanię – jako instrument, dźwignia wpływu na Rosję - perorowała rzeczniczka.
Rzeczniczka MSZ zapewnia o szacunku Rosji dla prawa międzynarodowego
Zacharowa powiedziała, cytując Władimira Putina, że kraje zachodnie „wierzą, że mają moralne prawo do zapewnienia sobie politycznej dominacji na świecie”.
- Ale rozumienie przez Rosję kwestii bezpieczeństwa i gwarancji bezpieczeństwa opiera się na zrozumieniu prawa międzynarodowego, które obejmuje Kartę Narodów Zjednoczonych i cały pakiet dokumentów opracowanych przez Radę Bezpieczeństwa ONZ – powiedziała.
Odnosząc się do dowodów na to, że Rosja naruszyła prawo międzynarodowe w trwającym prawie półtora roku konflikcie, Zacharowa zrzuciła winę na Ukrainę, mówiąc: - Zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że na Ukrainie prawo międzynarodowe jest łamane. Naprawdę popieram to stwierdzenie, ale pytanie brzmi, kiedy doszło do naruszenia prawa międzynarodowego. Zostało naruszona w 2014 roku, kiedy w stolicy Ukrainy, Kijowie, przeprowadzili niekonstytucyjny zamach stanu.