Reklama

Jewgienij Prigożyn na Białorusi bardziej niebezpieczny niż broń atomowa

Ściągając lidera rosyjskich "psów wojny" na Białoruś Aleksandr Łukaszenko sprowadza do kraju zagrożenie większe niż taktyczna broń nuklearna.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Aleksandr Łukaszenko i Władimir Putin

Aleksandr Łukaszenko i Władimir Putin

Foto: AFP

Reklama
Reklama
Reklama

Gdy Jewgienij Prigożyn prowadził armię swoich najemników na Kreml, najmniej można było się spodziewać, że kluczową rolę w zatrzymaniu jego „Marszu Sprawiedliwości” odegra Aleksander Łukaszenko. Z oficjalnych wypowiedzi przedstawicieli władz w Moskwie wynika, że białoruski dyktator na własne życzenie zaangażował się w negocjacje ze względu na swą wieloletnią znajomość z szefem Grupy Wagnera. I dla dobra swojego głównego sojusznika – Rosji. 

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama