Tama znajdująca się w obwodzie chersońskim zawaliła się we wtorek nad ranem. Wysadzenie przez Rosjan zapory elektrowni kachowskiej wywołało falę powodziową, która płynąc w dół Dniepru, zagroziła co najmniej 80 ukraińskim miejscowościom, zarówno na oswobodzonym, zachodnim brzegu rzeki, jak i na wschodnim. Katastrofa ma ogromne rozmiary.
Czytaj więcej
Runięcie tamy oznacza kataklizm ekologiczny, dramat w rolnictwie i opóźnienie ukraińskiej ofensywy.
Firma Maxar opublikowała zdjęcia satelitarne, które obejmują obszar 2 500 km kwadratowych między Nową Kachowką a Zatoką Dnieprowską na południowy zachód od miasta Chersoń.
Na zdjęciach widać wiele zalanych miast i wsi.
"Zapora i elektrownia wodna Nowa Kachowka zostały w dużej mierze zniszczone. Pozostało niewiele konstrukcji" - poinformowali pracownicy firmy Maxar.
Zdjęcia pokazują domy i budynki zatopione w wodzie, niektóre z nich mają powyżej tafli wody tylko dachy. Powódź objęła też okoliczne drogi, pola i infrastrukturę.
Władze Ukrainy oskarżyły Rosjan o celowe działanie. Kreml twierdzi, że sabotażu dokonały władze w Kijowie, aby odwrócić uwagę od nieudanego początku kontrofensywy.
Czytaj więcej
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow twierdzi, że Rosjanie nie są odpowiedzialni za przeprowadzenie zamachu bombowego na elektrownię wodną w Nowej Kacho...