Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 450

Amerykanie sami najbardziej popularnych myśliwców świata Ukrainie nie dostarczą. Jednak nie będą już stawiali oporu przed ich przekazaniem Ukraińcom przez europejskich aliantów. Zgodzą się także na rozpoczęcie w na razie jeszcze nie sprecyzowanym miejscu w Europie szkolenia ze sterowania F-16 ukraińskich pilotów. Wszystko to, zdaniem CNN, oznajmił już w pierwszym dniu rozmów w Hiroszimie w piątek przywódcom pozostałych sześciu najbardziej uprzemysłowionych krajów świata Joe Biden.

Zwrot jest radykalny. Jeszcze w połowie tego tygodnia Biały Dom twardo sprzeciwiał się dostarczeniu przez USA czy kogokolwiek innego maszyn, które mogą rozstrzygnąć o tym, kto będzie kontrolował ukraińską przestrzeń powietrzną. 

Czytaj więcej

Nowe sankcje USA biją w rosyjską zbrojeniówkę, sektor IT i wydobycie w Arktyce

Wielka Brytania, podobnie jak Francja czy Niemcy nie ma F-16. Jednak to brytyjski premier Rishi Sunak razem ze swoim holenderskim odpowiednikiem Mark Rutte zainicjowali budowę „międzynarodowej koalicji na rzecz F-16”. Szereg krajów, w tym Polska, Holandia, Belgia czy Portugalia zasygnalizowały, że mogłyby przekazać Ukraińcom te myśliwce. 

W szkoleniu ukraińskich pilotów wezmą udział amerykańscy instruktorzy. Potrwają one przynajmniej 3 miesiące a zaczną się za parę tygodni. Dopiero gdy będą się kończyć stanie się jasne, kto i kiedy dostarczy F-16 Ukrainie.