Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 427

Takie wnioski zawarte są w jednym z tajnych dokumentów, które prawdopodobnie zostały upublicznione przez oficera technicznego Gwardii Narodowej USA, Jacka Teixeirę.

"The Washington Post" cytuje ściśle tajny dokument, według którego „Moskwa w coraz większym stopniu polega na poborze podatków od osób prawnych, funduszu stabilizacyjnym, zwiększonym imporcie i zdolności przedsiębiorstw do dostosowania się do nowych warunków, aby poradzić sobie z presją gospodarczą”.

Według amerykańskiego wywiadu, choć nie wszyscy przedstawiciele rosyjskiej elity biznesowej zgadzają się z kursem Kremla wobec Ukrainy, a sankcje mocno ich dotknęły, to raczej nie odmówią poparcia dla Władimira Putina i wspólnie z urzędnikami zrobią wszystko, co w ich mocy, aby obejść międzynarodowe sankcje.

Jednak, jak podkreślają eksperci, o skuteczności sankcji, które mają nie tylko uderzyć w rosyjską gospodarkę, ale także wysłać określony komunikat rosyjskim elitom biznesowym, decyduje bardziej złożony zespół czynników niż te przedstawione w omawianym raporcie .

Dokument ten nie ocenia bowiem skuteczności ostatnich sankcji, a także długofalowych konsekwencji nałożenia pułapu cenowego na rosyjską ropę.

Nawet jeśli teoretycznie Rosja byłaby w stanie finansować wojnę przez kolejny rok, ocena, która wyciekła, nie uwzględnia innych czynników, które mogłyby wpłynąć na zdolność Rosji do walki, takich jak wydatki na amunicję i konieczność rekrutacji lub poboru nowych żołnierzy.