Ich ofiarą padł 46-letni podpułkownik rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, Siergiej Morgaczow. Nadzoruje one rosyjską grupę hakerską APT 28, znaną też jako "Fancy Bear" i "Pawn Storm". W skład grupa wchodzą oficerowie „85. Głównego Centrum” GRU, czyli „jednostki wojskowej 26165”.
Od 2018 roku Morgaczow i jedenastu innych członków grupy jest poszukiwanych listem gończym przez FBI za włamanie się na serwery amerykańskiej Partii Demokratycznej i próbę wpłynięcia w ten sposób na wynik wyborów prezydenckich w USA. Poza oficerami „85. Głównego Centrum”, na liście są też pracownicy „jednostki wojskowej 74455”, która wraz z „JW 26165” tworzy grupę ATP 28”.
Groźny podpułkownik mieszka tymczasem w wieżowcu na północno-wschodnich przedmieściach Moskwy (w miasteczku Korolow), przy ulicy Dekabrystów. Jak wykryli ukraińscy haktywiści Morgaczow urodził się w 1977 roku w … Kijowie. Jednak już w 1994 roku wstąpił do Akademii FSB w Moskwie i po jej ukończeniu w 1999 roku od razu rozpoczął służbę w „jednostce wojskowej 26165”.
Czytaj więcej
Ukraińscy aktywiści z grupy Cyber Opór włamał się na konto w serwisie AliExpress należące do Michaiła Łuczina, przyjaciela Władlena Tatarskiego (Ma...
Od 2015 roku prowadził hakerskie ataki na ukraińskie instytucje i przedsiębiorstwa, a w 2016 – na serwery w USA. Aż w końcu sam padł ofiarą hakerów z ukraińskiego Informnapalmu i KyberSprotywu.
Ukraińcy złamali jego konto pocztowe, a później konto w państwowych usługach cyfrowych (odpowiednik e-Obywatela). Tam dowiedzieli się, że jeździ Toyotą RAV4, jego żona ma na imię Jekaterina, mają dwoje dzieci (syna i córkę). Znaleźli skany jego dowodu osobistego, prawa jazdy, planu mieszkania, a nawet ankiety, którą wypełniał, by otrzymać zezwolenie na dostęp do tajnych dokumentów (wraz ze wszystkimi opiniami lekarzy psychiatrów).
Nie mówiąc już o mailach, z których dowiedzieli się, że obecnie pracuje w spółce „Specjalne Centrum Technologiczne”. Według informacji z Kijowa, firma objęta jest sankcjami USA, Wlk. Brytanii, Kanady, Szwajcarii, Japonii, UE i Ukrainy.
Oczywiście, ukraińscy hakerzy pokazali już w internecie jego zdjęcia. Ale nim to się stało z jego karty kredytowej dokonali zakupów na AliExpress. Podpułkownik Morgaczow ma teraz do odebrania w najbliższym paczkomacie (odległym od jego domu o ok. 140 metrów) seks-zabawki za równowartość kilkuset dolarów oraz pamiątki z logo FBI – by nie zapominał o amerykańskim liście gończym.
„Zemsta to danie podawane na zimno” – napisali ukraińscy hakerzy, przypominając francuskie powiedzenie.