Zawodnicy z Rosji i Białorusi zostali wykluczeni z Wimbledonu w 2022 roku po inwazji Rosji na Ukrainę, ale mogli startować w turniejach ATP i WTA pod neutralną flagą.
W tym roku tenisiście z obu państw będą mogli zagrać na kortach Wimbledonu. To oznacza, że ostatni bastion oporu w jednej z najpopularniejszych dyscyplin sportu właśnie padł.
Czytaj więcej
Tenisiści z Rosji i Białorusi wezmą udział w tegorocznym Wimbledonie. Rok temu był to jedyny turniej Wielkiego Szlema, z którego ich wyproszono.
W rozmowie z BBC Iga Świątek powiedziała, że światowy tenis od początku mógł postępować lepiej.
- Słyszałem, że po II wojnie światowej niemieccy gracze nie byli dopuszczani, jak również japońscy i włoscy. Czuję, że takie rzeczy pokazałyby rosyjskim władzom, że może nie warto - powiedziała BBC 21-latka.
- Wiem, że to mała rzecz, bo jesteśmy tylko sportowcami, małym kawałkiem na świecie, ale czuję, że sport jest dość ważny i sport zawsze był wykorzystywany w propagandzie. To jest coś, co było rozważane na początku, tenis tak naprawdę nie poszedł w tym kierunku, ale teraz byłoby to dość niesprawiedliwe dla rosyjskich i białoruskich zawodników, ponieważ ta decyzja powinna być podjęta rok temu - dodała.
Świątek przyznała, że rozmawia z innymi zawodniczkami w tej sprawie. W jej ocenie po stronie ATP i WTA zabrakło w tej kwestii przywództwa.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
- Czuję, że tenis, od początku, mógł zrobić trochę więcej w pokazywaniu wszystkim, że tenisiści są przeciwko wojnie - mówiła Świątek.
- Czuję, że mogliby zrobić więcej, aby przedstawić ten punkt i powiedzieć swoje poglądy, a także pomóc nam radzić sobie trochę lepiej w szatni, ponieważ atmosfera tam jest dość napięta - dodała.
O rosyjskich i białoruskich graczach Świątek powiedział: "To nie jest ich wina, że mają taki paszport, ale z drugiej strony wszyscy mamy jakiś wpływ i czuję, że cokolwiek, co pomogłoby powstrzymać rosyjską agresję, powinniśmy iść w tę stronę, jeśli chodzi o decyzje, które podejmują federacje"
- Łatwo jest to powiedzieć, ale kiedy stajesz przed ludźmi twarzą w twarz, to jest trochę inaczej. Uścisnąłem rękę na przykład Darii Kasatkinie. Ona otwarcie powiedziała, że jest przeciwna wojnie i jej marzeniem byłoby, aby wojna się skończyła - mówiła polska tenisistka.
- Naprawdę to szanuję. Czuję, że to odważne, iż rosyjscy sportowcy to mówią. Ich sytuacja jest dość skomplikowana i czasami trudno jest im mówić o tym głośno - dodała.