Zachodnie sankcje się nie sprawdziły. Przynajmniej nie w takim stopniu, w jakim to zakładano. W ubiegłym roku dochód narodowy Rosji skurczył się o ledwie 2,1 proc., znacznie mniej, niż to się stało w Ameryce w czasie kryzysu finansowego sprzed 15 lat. Moskwa odniosła sukces dzięki zwyżce cen energii i znalezieniu nowych odbiorców. Ale to może się wkrótce skończyć. W styczniu jej dochody z eksportu nośników energii załamały się rok do roku aż o 46 proc. W szczególności z braku sieci gazociągów eksport do Azji nie może zrekompensować utraty europejskich rynków.