Czytaj więcej
24 lutego 2022 r. Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, dziękuje obrońcom Sołedaru.
Od kilku dni trwa intensywny szturm na Sołedar, prowadzony przede wszystkim przez najemników z Grupy Wangera. Jewgienij Prigożyn, założyciel Grupy Wagnera twierdził dwa dni temu, że jego najemnicy zajęli całe miasto, które miało być "usłane trupami ukraińskich żołnierzy", ale doniesień tych nie potwierdzili ani Ukraińcy, ani rosyjski resort obrony, ani nawet separatyści z tzw. Donieckiej Republiki Ludowej (samozwańcza republika istniejąca na terenie ukraińskiego Donbasu, która została we wrześniu 2022 r. nielegalnie anektowana przez Rosję).
- Wciąż istnieją niewielkie ogniska oporu w Sołedarze - mówił w czwartek Andriej Bajewski, pułkownik Milicji Ludowej "Donieckiej Republiki Ludowej".
Tymczasem prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, w swoim wieczornym wystąpieniu dziękował obrońcom Sołedaru.
- Dziś chciałbym wspomnieć w sposób szczególny o spadochroniarzach z 77. Samodzielnej Brygady Powietrzno-Desantowej, którzy - wraz z żołnierzami z 46. Samodzielnej Brygady Powietrzno-Desantowej, utrzymują pozycje w Sołedarze i zadają znaczące straty wrogowi. Dziękuję wam chłopcy! - mówił.
Zełenski dodał, że rozmawiał z dowódcami ukraińskiej armii o sytuacji w rejonie Sołedaru i o potrzebie wysłanie posiłków do tego miasta i do sąsiednich miejscowości w Donbasie.
Czytaj więcej
Przewodniczący Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej, Aleksandr Bastrykin, w rozmowie z dziennikiem "Rossijskaja Gazieta" stwierdził, że "logiczn...
Zajęcie Sołedaru przez Rosjan byłoby ich pierwszą ważną zdobyczą terytorialną od lipca. Zdobycie Sołedaru mogłoby umożliwić Rosjanom okrążenie ukraińskiego zgrupowania w Bachmucie - strategicznie położonym mieście, o które walki toczą się od miesięcy.
Gubernator obwodu donieckiego, Pawło Kyryłenko, mówił na antenie ukraińskiej telewizji, że w Sołedarze uwięzionych jest 559 cywilów, w tym 15 dzieci, których nie można ewakuować w związku z toczącymi się tam walkami. Przed wojną w mieście mieszkało ok. 10 tysięcy osób.
24-letni ukraiński żołnierz, stacjonujący w rejonie Sołedaru, w rozmowie z agencją Reutera mówi, iż sytuacja w mieście jest "trudna, ale stabilna". - Powstrzymujemy wroga... walczymy - stwierdził.
- Nawet gdyby zarówno Bachmut, jak i Sołedar, wpadły w ręce Rosjan, nie będzie mieć to strategicznego wpływu na przebieg wojny - ocenił rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego przy Białym Domu, John Kirby.