Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 315

Odpalane z pokładów rosyjskich okrętów na Morzu Czarnym pociski Kalibr są w stanie razić cele na całej Ukrainie.

Ze słów Skibickiego wynika też, że Rosja jest w stanie miesięcznie wyprodukować ok. 30 pocisków Ch-101. Przedstawiciel ukraińskiego wywiadu mówił też, że Rosjanie nadal mają w magazynach ok. 160 pocisków starszego typu, Ch-22.

Skibicki mówił jednocześnie, że Rosjanie naruszyli już strategiczne rezerwy posiadanych przez siebie pocisków.

Czytaj więcej

Think tank: Rosyjscy czołgiści i artylerzyści muszą służyć w piechocie

Jak tłumaczył przedstawiciel ukraińskiego wywiadu strategiczna rezerwa powinna stanowić 30 proc. ogólnej liczby pocisków znajdujących się w magazynach w czasie pokoju. Tymczasem - jak dodał - obecnie liczba pocisków Iskander, Kalibr, Ch-101, Ch-555 - spadła poniżej tego poziomu.

- To pokazuje, że jest to dla nich rzeczywiście problematyczna kwestia, uzupełnienie rezerw - ocenił Skibicki.

Rosjanie naruszyli już strategiczne rezerwy posiadanych przez siebie pocisków

Rozmówca RBK-Ukraina przekonywał też, że Rosjanie posiadają niewielkie zapasy pocisków hipersonicznych Kindżał.

- Gdyby udało się zestrzelić Kindżały, wówczas Rosjanie nie mieliby już niczego, czym mogliby straszyć świat - podkreślił.

Skibicki wyraził opinię, że Rosjanie zmieniają strategię zmasowanych uderzeń na cele na Ukrainie właśnie ze względu na coraz mniejsze rezerwy pocisków. Obecnie - jak mówił - Rosjanie łączą użycie pocisków precyzyjnych Ch-22, pocisków S-300 - zwłaszcza w pobliżu frontu - i dronów-kamikadze.

- Teraz Rosjanie przygotowują pociski do następnego zmasowanego uderzenia - ocenił.