Reklama

Ukraińcy odsuwają rosyjskie wojska od Bachmutu

W poniedziałek rosyjska armia utraciła wszystko, co w ciągu ostatniego tygodnia zdobyła w Bachmucie i jego okolicach.

Publikacja: 19.12.2022 20:00

Ukraińska artyleria ostrzeliwuje pozycje rosyjskie pod Bachmutem

Ukraińska artyleria ostrzeliwuje pozycje rosyjskie pod Bachmutem

Foto: AFP

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 299

Jeszcze w niedzielę Rosjanie powoli osaczali miasto od południa i wschodu. Od tej ostatniej strony wdarli się już w miejską zabudowę. Obrońcy zaczęli kopać okopy w centrum niegdyś 70-tysięcznej miejscowości.

Ale tego samego dnia w kilku kontratakach Ukraińcy wyrzucili agresorów ze wschodniej części miasta, poza głęboki strumyk Kaminuwatyj Jar (będący dopływem rzeczki Bachmutki, płynącej przez Bachmut). Główny ciężar ataków w dzielnicy domów jednorodzinnych spoczywał na brytyjskich transporterach opancerzonych Wolfhound (dostarczonych ukraińskiej armii jeszcze wczesną wiosną), uzbrojonych w karabiny maszynowe kalibru 12,7 mm.

Czytaj więcej

Czy Putin ponownie chce uderzyć na Kijów? Wszyscy obawiają się rosyjskich rezerw

– Jeśli Ukraińcy byli w stanie odbić ten teren przy pomocy dość lekko opancerzonych wozów bojowych, to znaczy, że atakujące z rosyjskiej strony oddziały (najemników) Wagnera mają ogromne braki. Zbyt lekko uzbrojeni, nie byli w stanie utrzymać terenu, za zdobycie którego zapłacili przecież ogromnymi stratami. Ich logistyka jest jednym wielkim koszmarem - stwierdził jeden z niemieckich ekspertów wojskowych.

Reklama
Reklama

Najemnicy tracąc pozycje wśród domów na zachód od potoku pociągnęli za sobą sąsiadów z południa. Ukraińcy prawdopodobnie odbili wioskę Weseła Dołyna (na południowy wschód od Bachmutu) i odrzucili nieprzyjaciela z południowych obrzeży miasteczka Opytne (które samo od południa przylega do Bachmutu).

Wszędzie tam Rosjanie usadowili się ledwo w zeszłym tygodniu, po miesiącach zajadłych szturmów. Według szacunków ukraińskiego dowództwa atakujący tracą tam codziennie nie mniej niż 100 zabitych i ponad 200 rannych.

Większość sił szturmowych stanowią najemnicy z firmy Wagner, a dokładniej więźniowie, których werbowano od sierpnia w rosyjskich łagrach. Rosyjscy niezależni prawnicy obliczyli, że od początku roku z więzień i łagrów zniknęło 23 tys. skazanych, ale na pewno nie wszyscy trafili na front.

Z dostępnych danych wynika, że grupy szturmowe prowadzone są przez pozostających znacznie z tyłu dowódców (wybranych spośród bardziej doświadczonych najemników, dłużej służących w Wagnerze). Szeregowcy mają tablety, gdzie na mapach zaznaczony jest kierunek ataku, a posuwanie się grup korygują dowódcy za pomocą niewielkich dronów. Ponieważ Ukraińcy dość szybko likwidują szturmujących, dowódcy z Wagnera natychmiast przejmują kolejne grupy wysyłane z zaplecza – i tak przez cały dzień od świtu do zmierzchu.

Chyba że broniący się namierzą ukrytych z tyłu dowódców najemników i zabiją ich, wtedy cały odcinek idzie w rozsypkę. Ale za pierwszą linią znajdują się „zagrotriady” („oddziały zaporowe” nazywane tak od czasu sformowania ich w stalinowskiej armii w 1942 roku), które zabijają uciekających z pierwszej linii. „Otriady” Wagnera formowane są albo z najemników z większym stażem, albo z oddziałów czeczeńskich „kadyrowców” przysłanych przez władcę republiki, Ramzana Kadyrowa.

Konflikty zbrojne
Ukraińcy znaleźli sposób, jak zemścić się na Rosjanach. 300-tysięczne miasto zamarza
Konflikty zbrojne
Czy Ukraina może wygrać wojnę? Wołodymyr Zełenski mówi, co uzna za zwycięstwo
Konflikty zbrojne
Boris Johnson nie chce czekać. „Wysłać wojska na Ukrainę już teraz”
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1460
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama