Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 260

Mimo próśb Kijowa i ponadpartyjnej grupy członków Kongresu administracja Bidena nie zdecyduje się na przekazanie Ukrainie broni, która mogłaby być wykorzystana do ataku na cele w Rosji - mówią przedstawiciele administracji prezydenta i inne osoby znające sprawę, z którymi rozmawiali dziennikarze "WSJ".

Administracja Bidena obawia się, że przekazanie Ukrainie dronów Gray Eagle MQ-1C może doprowadzić do eskalacji konfliktu i być sygnałem dla Rosji, że Stany Zjednoczone zaczynają przekazywać Ukraińcom broń, która może pozwolić na przeniesienie wojny na terytorium Federacji Rosyjskiej.

Czytaj więcej

Think tank z USA: Odwrót Rosjan z Chersonia to nie pułapka

Ponadto przedstawiciele władz USA mają obawiać się, że zaawansowane technologicznie drony mogą zostać przejęte na polu walki przez Rosjan, którzy zdobyliby dzięki temu wiedzę na temat nowoczesnego amerykańskiego sprzętu wojskowego.

Członkowie Kongresu, reprezentujący obie partie, naciskali na administrację Bidena by przekazać Ukrainie drony, które mogą spędzać w powietrzu ponad 24 godziny

Nie to budzi jednak największe obawy w Białym Domu i nie to zdecydowało o tym, że Ukraina nie otrzyma dronów Gray Eagle MQ-1C - czytamy w amerykańskim dzienniku.

Rzecznik General Atomics, firmy produkującej drony potwierdził, że firma została poinformowana iż jej drony nie trafią na Ukrainę. Rzecznik odmówił jednak komentarza na temat szczegółów sprawy.

Wcześniej członkowie Kongresu, reprezentujący obie partie, naciskali na administrację Bidena by przekazać Ukrainie drony, które mogą spędzać w powietrzu ponad 24 godziny. Drony Gray Eagle MQ-1C mogą być wyposażane w pociski ziemia-powietrze i powietrze-powietrze. Rozwijają prędkość do 309 km na godzinę, mogą poruszać się na wysokości niemal 9 tys. metrów.