Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 254

Dzień Jedności Narodowej, obchodzony w Rosji 4 listopada, to rocznica zdobycia Kremla w Moskwie, kontrolowanego wówczas przez wojska Rzeczpospolitej Obojga Narodów, przez rosyjskich powstańców ludowych pod wodzą Dymitra Pożarskiego i Kuźmy Minina. Wydarzenia te zapoczątkowały zakończenie tzw. Wielkiej Smuty w Rosji.

"O co walczymy?" - pyta Miedwiediew po czym odpowiada, że "Rosja jest wielkim i bogatym krajem". "Nie potrzebujemy obcych ziem, mamy wszystkiego pod dostatkiem. Ale jest nasza ziemia, która jest dla nas święta, na której żyli nasi przodkowie i na której żyją dziś nasi rodacy. I której nikomu nie oddamy. Chronimy naszych rodaków. Walczymy za wszystkich naszych rodaków, za naszą ziemię, za naszą tysiącletnią historię".

"Kto z nami walczy?" - pyta następnie obecny zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. "Walczymy z tymi, którzy nas nienawidzą, którzy zakazują naszego języka, naszych wartości i nawet naszej wiary, którzy szerzyli nienawiść przez całą historię naszej Ojczyzny" - odpowiada.

Czytaj więcej

Think tank z USA o Chersoniu: Obserwujcie rosyjskich spadochroniarzy

"Przeciw nam jest dziś część umierającego świata. Garstka szalonych, uzależnionych od narkotyków nazistów, ludzi odurzonych i zastraszonych przez nich, duża sfora szczekających psów z zachodniej budy" - kontynuuje Miedwiediew.

"Nie mają wiary ani ideałów, poza obscenicznymi zwyczajami wymyślonymi przez nich, standardami dwójmyślenia wdrożonymi przez nich, zaprzeczaniem moralności normalnych ludzi. Tak więc, powstanie przeciw nim, czyni naszą sprawę świętą" - dodaje.

Słuchamy słów Stwórcy w naszych sercach i postępujemy zgodnie z nimi

Dmitrij Miedwiediew, były prezydent Rosji

"Gdzie są nasi starzy przyjaciele?" - pyta następnie Miedwiediew. I dodaje, że "porzucili nas niektórzy przestraszeni partnerzy - o których nie dbamy". "Więc nie byli naszymi przyjaciółmi, tylko przypadkowymi podróżnymi" - dodaje.

"Tchórzliwi zdrajcy i chciwi uciekinierzy zbiegli do odległych krajów - niech ich kości zgniją w obcej ziemi. Nie ma ich wśród nas, ale staliśmy się przez to silniejsi i bardziej czyści" - podkreśla Miedwiediew.

"Czym jest nasza broń?" - pyta na koniec zastępca sekretarza rady bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. "Nasza broń jest inna. (...) Słuchamy słów Stwórcy w naszych sercach i postępujemy zgodnie z nimi. Te słowa dają nam święty cel. Celem jest zatrzymanie najwyższego władcy piekieł, niezależnie od tego, jakiej nazwy używa - Szatan, Lucyfer (...). Jego celem jest śmierć. Naszym celem jest życie" - pisze Miedwiediew. "Jego bronią jest kłamstwo. Naszą bronią jest Prawda. Dlatego nasza sprawa jest słuszna. Dlatego zwycięstwo będzie nasze" - podsumowuje Miedwiediew.