– Nie mogę powiedzieć, by właśnie teraz uciekali z Chersonia. Nie, czegoś takiego nie ma. (…) Odwrotnie, przywożą tam nowe oddziały wojskowe i szykują ulice miasta do obrony – powiedział szef ukraińskiego wywiadu wojskowego Kiryło Budanow.
Jednak on również przyznaje, że działania Kremla są dość chaotyczne i chwilami trudno je zrozumieć.
Czytaj więcej
W związku z brakami w magazynach i ograniczeniami mocy produkcyjnych, Rosjanie, którzy trafiają na front po „częściowej mobilizacji”, mają być wypo...
– Wywożą „Promswiazbank”, inne finansowe struktury, które tam ściągnęli: zabierają gotówkę, serwery. Wywożą tak zwane władze – wyjaśnia.
„Nie moja sprawa”
Pod koniec ubiegłego tygodnia większość kolaborantów (jeśli nie wszyscy) wyjechała na lewy, wschodni brzeg Dniepru. Z Berysławia (drugiego co do wielkości okupowanego miasta na zachodnim brzegu) Rosjanie ewakuowali szpitale wojskowe i sztaby.
Jeden z miejscowych kolaborantów, Kiriłł Stremousow, ogłasza jednak, że Chersoń będzie broniony. Ale robi to z Krymu, dokąd uciekł wraz z rodziną.
Rosjanie wywieźli z Chersonia pomniki generała Suworowa i admirała Uszakowa
– Rosjanie ukradli sprzęt naszych providerów internetowych, w całym mieście nie ma stacjonarnego internetu, tylko mobilny. (…) W sklepach zaczyna brakować ziemniaków, cebuli, marchwi, tak jakby przestało przyjeżdżać zaopatrzenie – informuje jedna z mieszkanek okupowanego Chersonia. Jednocześnie potwierdza, że na niektórych ulicach rosyjscy żołnierze budują umocnienia polowe.
Na stacjach benzynowych przestano przyjmować ruble, można płacić tylko w hrywnach. Podobnie w sklepach, co wywołuje wściekłość rosyjskich propagandystów, którzy znajdują się w Chersoniu. – Miasto sprawia wrażenie, jakby czekało na wyzwolenie i obie strony (Ukraińcy i Rosjanie) otwarcie albo po cichu to okazują – podsumowuje jeden z miejscowych dziennikarzy.
Pojawiły się też informacje, że rosyjskie wojska szykują ewakuację (a właściwie kradzież) eksponatów z miejscowych muzeów oraz pochowanych w Chersoniu szczątków faworyta carycy Katarzyny, księcia Grigorija Potiomkina-Tawriczeskiego (od niego pochodzi nazwa „potiomkinowskich wsi”). Już wywieźli pomniki generała Suworowa i admirała Uszakowa.
Rosjanie cofają się też bez walki z niektórych miejscowości poza Chersoniem, na lewym brzegu. Ale w drugą stronę, szczególnie po tamie zbiornika Kachowskiego – jedynej w miarę działającej przeprawie przez rzekę – cały czas jadą nowe oddziały. Przywitali ich Ukraińcy, w poniedziałek urządzając masowy ostrzał rakietowy wszystkich wykrytych baz rosyjskich.
– Rosyjska generalicja rozumie, że Rosja zmierza do przegranej, zarówno globalnej, jak i lokalnej. Jeśli chodzi o globalną, to ich nowy dowódca na Ukrainie, generał Surowikin, może powiedzieć: to nie moja sprawa. Ale za lokalną on będzie odpowiadał. Dlatego szykuje się do tego, by w przypadku podjęcia decyzji o oddaniu miasta grunt był gotowy (do szybkiej ewakuacji) – uważa Budanow.
Pralki i lodówki
Masowe kradzieże dokonywane przez rosyjskich żołnierzy dotknęły nie tylko Chersoń, ale i miejscowości na wschodnim krańcu frontu, w tym Kreminną (znajdującą się na bezpośrednim zapleczu rosyjskich wojsk). – Plądrują wszystkie sklepy – alarmuje jeden z miejscowych mieszkańców. Samochodami wojskowymi wywozili stamtąd pralki i lodówki.
Czytaj więcej
Programista z dużego miasta na południu od miesiąca kryje się w lesie, by nie zostać wysłanym na front.
W tym rejonie, na styku granic obwodów charkowskiego i ługańskiego, Rosjanie próbowali w zeszłym tygodniu dokonywać kontrataków. Ukraińcy odparli ich i znaleźli się 15 kilometrów od miejscowości Swatowe. Możliwe, że kolejna przegrana na froncie wraz z przyjazdem oddziałów złożonych z niezdyscyplinowanych poborowych wywołała falę kradzieży.
W dodatku jesienna pogoda doprowadziła do spowolnienia wszelkich ruchów wojsk, zarówno rosyjskich, jak i ukraińskich. W tej sytuacji najcięższe walki toczyły się wokół Bachmutu, w centralnej części frontu. Od czterech miesięcy trwa tam bowiem walka pozycyjna, jak za czasów pierwszej wojny światowej. Rosjanie, głównie najemnicy z Wagnera i zwerbowani więźniowie, bezskutecznie szturmują ukraińskie pozycje.