Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 233

ISW pisze o doniesieniach na temat śmierci na Ukrainie pięciu mężczyzn z Czelabińska, którzy zostali zmobilizowani w ramach rozpoczętej 21 września częściowej mobilizacji. Oznacza to, że żołnierze ci musieli trafić na front niemal natychmiast, a więc przeszkolenie, które przeszli, musiało być minimalne.

Jak pisze w swojej analizie think tank doniesienia o śmierci żołnierzy z Czelabińska budzą obawy wśród blogerów zajmujących się tematyką wojskową, że liczba zabitych i rannych wśród zmobilizowanych żołnierzy może być wysoka ze względu na brak wyszkolenia, odpowiedniego sprzętu, a także spójności jednostek, do których wcielani są zmobilizowani żołnierze.

Czytaj więcej

W ciągu miesiąca Ukraina wyzwoliła ponad 600 miejscowości

Wspomniani wyżej blogerzy twierdzą, że dowódca 58. Armii Południowego Okręgu Wojskowego, generał Michaił Zusko, nakazał natychmiastowe wysłanie, bez jakiegokolwiek szkolenia bojowego, nowo zmobilizowanych żołnierzy z 15 Pułku 27 Brygady Piechoty Zmotoryzowanej z obwodu moskiewskiego w rejon załamujące się linii frontu w okolicach Swatowa. Rozkaz miał zostać wydany 2-3 października. 

Ukraińskie media podawały jednak wcześniej, że gen. Zusko znalazł się wśród aresztowanych w związku ze stratami wojennymi ponoszonymi przez rosyjską armię. Nie jest też jasne dlaczego generał armii z Południowego Okręgu Wojskowego miałby wydawać rozkazy dotyczące jednostki podlegającej Zachodniemu Okręgowi Wojskowemu.

Połowa żołnierzy z 15 Pułku trafiła do szpitala w obwodzie biełgorodzkim po tym jak jednostka znalazła się pod ciężkim ostrzałem artyleryjskim

Rosyjscy blogerzy piszą też, że krewni odkryli iż połowa żołnierzy z 15 Pułku trafiła do szpitala w obwodzie biełgorodzkim po tym jak jednostka znalazła się pod ciężkim ostrzałem artyleryjskim w czasie próby dotarcia na linię frontu. Pułk miał nie mieć żadnych dokładnych rozkazów, nadzoru dowództwa czy zapasów. Mimo to połowa jego żołnierzy nadal znajduje się na linii frontu w rejonie Swatowa.

Jeden z rosyjskich blogerów pisze, że sposób wykorzystania zmobilizowanych żołnierzy, rzucanych na front bez przeszkolenia, doprowadzi do tego, że do lutego 2023 r. zginie do 10 tys. żołnierzy powołanych do wojska w ramach częściowej mobilizacji, a 40 tysięcy zostanie rannych.

ISW pisze też, powołując się na Sztab Generalny armii Ukrainy, że obniżające się morale, brak dyscypliny i gotowości bojowej rosyjskich jednostek w strefie działań wojennych na Ukrainie może doprowadzić do tymczasowego zawieszenia operacji ofensywnych na niektórych odcinkach frontu - zwłaszcza w obwodzie donieckim. Według think tanku z USA jest to m.in. pokłosiem tego, że jednostki rosyjskie tracą zdolność bojową ze względu na uzupełnianie ich ad hoc różnymi pododdziałami, co prowadzi do demoralizacji i obniżenia spójności jednostek. Jednocześnie - jak czytamy w analizie - zawieszenie operacji ofensywnych w obwodzie donieckim sprawi, że Rosjanie nie będą zajmować nowych terenów, co - jak ocenia ISW - jeszcze bardziej obniży morale i ogólne zdolności bojowe rosyjskiej armii.