Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 217

„Musimy być gotowi do obrony naszych wartości – wolności, bezpieczeństwa i demokracji – nawet jeśli ma to oznaczać użycie środków wojskowych”. Takie lub podobne zdanie można było usłyszeć już wiele razy od czasu inwazji Rosji na Ukrainę 24 lutego br. Także z ust minister obrony Niemiec Christine Lambrecht, gdy 26 września przemawiała do żołnierzy w berlińskich koszarach Juliusza Lebera.

Tym razem okazją do jej wystąpienia była ceremonia wojskowa, apel w Dowództwie Terytorialnym Bundeswehry. To nowa jednostka armii niemieckiej, która oficjalnie rozpocznie działanie 1 października i skoncentruje rozproszone dotąd siły w jednym miejscu, w stolicy Niemiec. Jej najważniejszą misją jest bezpieczeństwo wewnętrzne.

Jak rozumieć „przełom”?

– Poprawiamy w ten sposób obronę narodową i sojuszniczą Niemiec – mówi minister obrony Niemiec.

Na określenie zmiany paradygmatu w polityce obronnej i bezpieczeństwa kanclerz Olaf Scholz wybrał termin „Zeitenwende”, co można tłumaczyć jako (historyczny) przełom albo punkt zwrotny. Użył tego pojęcia, zapowiadając radykalną reorientację niemieckiej polityki bezpieczeństwa i zagranicznej w orędziu rządowym 27 lutego br. po agresji Rosji na Ukrainę.

Christine Lambrecht posługuje się tym pojęciem raz po raz. Swego partyjnego kolegę Olafa Scholza określa słowami „spiritus rector przełomu”, co ma oznaczać, że kanclerz jest inicjatorem nowego dowartościowania Bundeswehry. Finansowo ta zmiana kursu przekłada się na dodatkowe 100 miliardów euro na obronę. Ta kwota ma być przeznaczona na lepsze wyposażenie wojska na wszystkich szczeblach, przede wszystkim w nowoczesną, gotową do działania broń. To jest coś, czego brakowało przez wiele lat.

Dowodzenie z jednego miejsca

Oprócz technicznego wyposażenia siłę uderzeniową armii mają zwiększyć zmiany organizacyjne. – Zmiany muszą jednak znaleźć także odzwierciedlenie w strukturach Bundeswehry – mówi Christine Lambrecht. „Dowodzenie z jednego punktu” to jej maksyma. – Z krótkimi drogami do rządu federalnego – podkreśla minister, która w czasach pokoju jest jednocześnie naczelnym dowódcą Bundeswehry. W czasie wojny dowodzenie przechodzi na kanclerza federalnego. Tak to jest zapisane w niemieckiej konstytucji.

Dowództwo Terytorialne obejmujące obszar całego kraju z siedzibą w Berlinie jest odpowiednikiem Dowództwa Operacyjnego w Poczdamie, które od 2001 roku odpowiada za misje zagraniczne Bundeswehry. W przyszłości nowo utworzona jednostka ma koordynować z jednego miejsca to, co dotychczas było rozproszone po całych Niemczech: bezpieczeństwo wewnętrzne, usuwanie skutków katastrof w razie powodzi lub pożarów lasów, czy transporty oddziałów i broni podczas ćwiczeń wojskowych z partnerami w ramach Unii Europejskiej lub NATO.

Powodzie, uchodźcy, pandemia

Christine Lambrecht chwali pomoc Bundeswehry udzielaną od dawna w różnych formach organizacyjnych. Przypomina akcję podczas powodzi na Łabie w 2013 roku, wsparcie dla setek tysięcy uchodźców, którzy przybyli do Niemiec w latach 2015-2018 czy działania podczas katastrofalnej powodzi w dolinie rzeki Ahr w ubiegłym roku. – Ale z pewnością najważniejszą była największa i jak dotąd najdłuższa operacja przeprowadzona podczas pandemii koronawirusa, która rozpoczęła się w 2020 roku – podkreśla minister obrony.

W zwalczaniu groźnego wirusa pomagało chwilami nawet do 25 tysięcy kobiet i mężczyzn. – Wykonywali szczepienia, śledzili kontakty, pobierali wymazy do testów – przypomina szefowa resortu obrony. Tylko podczas tej misji do Bundeswehry wpłynęło około 11 tysięcy wniosków o pomoc administracyjną – mówi Christine Lambrecht. – To był niezwykły wyczyn, z którego Bundeswehra może być dumna i za który mieszkańcy naszego kraju są jej wdzięczni – zapewnia.

Niemcy odporne na kryzysy

Pierwszym dowódcą utworzonego właśnie Dowództwa Terytorialnego stał się generał dywizji Carsten Breuer. Do maja 2022 roku kierował rozwiązanym już koronawirusowym sztabem kryzysowym w Urzędzie Kanclerskim. W swojej nowej funkcji 57-letni oficer chce wzmocnić odporność Niemiec na wszystkie sytuacje kryzysowe, jakie można sobie wyobrazić. Również w zakresie klasycznej obrony narodowej.

„Bez względu na to, co potencjalny przeciwnik chciałby z nami na terytorium Niemiec zrobić, musimy być w stanie mu się przeciwstawić” – powiedział Carsten Breuer tygodnikowi „Der Spiegel” w lipcu br. „W czasie zimnej wojny mieliśmy stosowne struktury i byliśmy szkoleni na taką okoliczność. Potem przyszło zjednoczenie Niemiec i zdawało się, że jesteśmy otoczeni jedynie przez przyjaciół”.

Cezurą była aneksja Krymu

Najpóźniej od aneksji ukraińskiego Krymu przez Rosję w 2014 roku „wiemy, że to był błąd” – przypomniał generał dywizji Breuer w rozmowie, której tematem były poważne błędy w polityce. Jednak ogłoszony przez Olafa Scholza przełom militarny w Niemczech nastąpił dopiero osiem lat później, po rosyjskiej inwazji na całą Ukrainę.

Według wyobrażeń minister obrony nowe odegra w tej kwestii szczególnie ważną rolę: – Wzmacniamy gotowość operacyjną Bundeswehry – tak w jednym zdaniu Christine Lambrecht podsumowuje zadania nowej jednostki.