Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, dziękuje ukraińskim żołnierzom za heroiczną ob...
"Narracja Kremla raczej nie uspokoi Rosjan, którzy doświadczają prawdziwych błędów. Kreml zrzuca odpowiedzialność za niepowodzenia rosyjskiego rządu w kwestii trzymania się własnych kryteriów (częściowej) mobilizacji i zwolnień (z mobilizacji) na biurokratyczne instytucje odpowiedzialne za realizację procesu. Kreml bagatelizuje powszechne przypadki naruszeń przepisów o mobilizacji wskazując, że są to błędy ludzie i błędy lokalnych władz i zapewniając, że naprawia te błędy, gdy obywatele zwrócą na nie uwagę" - czytamy w analizie ISW.
"Inaczej niż w przypadku porażek Rosji na Ukrainie, których skutki Kreml może minimalizować lub unikać (konsekwencji), ponieważ rosyjscy obywatele nie są w stanie ich bezpośrednio obserwować, naruszenia dekretu o mobilizacji są oczywiste dla wielu Rosjan" - pisze ISW.
Czytaj więcej
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, w poniedziałek, w swoim wieczornym wystąpieniu mówił, że zajęcie obwodu donieckiego pozostaje nadal celem nu...
"Doniesienia o naruszeniach nie wymagają nawet dostępu do mediów czy mediów społecznościowych, ponieważ dochodzi do nich w tak wielu miejscach, że rodziny ofiar (nadużyć) mogą przekazywać informacje o tym bezpośrednio" - podkreśla think tank z USA.
ISW pisze też, że rosyjskie media państwowe zaczęły odnotowywać skargi na problemy z procesem mobilizacji, które pojawiają się w mediach społecznościowych, "w większości zrzucając odpowiedzialność na niezmotywowanych i niedbałych pracowników komisji wojskowych".
Kreml musi uspokajać rosyjską opinię publiczną a jednocześnie starać się o zmobilizowanie odpowiedniej liczby mężczyzn
"Rosyjscy propagandyści i szefowie władz podmiotów Federacji aktywnie omawiają przypadki mobilizowania mężczyzn mających więcej lat niż wynosi maksymalny wiek osób objętych mobilizacją, osób, które nigdy nie służyły w armii i osób, które powinny być zwolnione ze służby ze względów medycznych" - czytamy w analizie ISW.
Think tank odnotowuje, że gubernator obwodu omskiego, Aleksandr Burkow stwierdził, iż "biurokracja jest wrogiem patriotyzmu" i oskarżył urzędników o to, że skupiają się na dostarczeniu odpowiedniej liczby rekrutów a nie na właściwej realizacji dekretu prezydenta Putina ws. częściowej mobilizacji. "Jedna z telewizji państwowych zagroziła karami dla pracowników komisji uzupełnień, jeśli nie będą stosować się do dekretu o częściowej mobilizacji" - zauważa think tank.
ISW podaje, że Kreml musi uspokajać rosyjską opinię publiczną a jednocześnie starać się o zmobilizowanie odpowiedniej liczby mężczyzn, by móc kontynuować walkę na Ukrainie. "Kreml ryzykuje również dalsze osłabienie urzędów w Rosji w trudnym okresie przez stałe obarczanie ich odpowiedzialnością za niepowodzenia, za które nie są one w pełni odpowiedzialne" - zauważa think tank.
ISW odnotowuje też, że 25 września w Rosji doszło do protestów przeciwko poborowi w co najmniej 35 miejscowościach, a dzień później - co najmniej w 10.