Prezydent Ukrainy wystąpił podczas 77. Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ z Kijowa zdalnie. Ze względów bezpieczeństwa postanowił nie opuszczać kraju, który już niemal od siedmiu miesięcy odpiera rosyjską agresję.
– Powinien zostać utworzony specjalny trybunał do ukarania Rosji za agresję na nasze państwo. To będzie sygnałem dla wszystkich potencjalnych agresorów, że powinni cenić pokój i ponosić odpowiedzialność przed światem – przekonywał Wołodymyr Zełenski. Zaproponował też światu własną formułę zakończenia wojny i rozliczenia agresora.
Pięć postulatów Kijowa
Pierwszy punkt polega na utrzymaniu wszelkich sankcji i ograniczeń wobec Rosji, dopóki Ukraińcy nie odzyskają kontroli nad całym terytorium swojego kraju. Rosja powinna, według prezydenta Ukrainy, stracić prawo głosu i weta w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Opowiada się też za zakazem wjazdu dla rosyjskich turystów do krajów, które „szanują pokój”.
Czytaj więcej
Tysiące ludzi usiłują wydostać się z kraju, byle tylko nie znaleźć się w armii.
Drugim postulatem jest „obrona życia”. Zełenski przekonuje, że tylko wsparcie finansowe, dostawy broni i amunicji obronią życie Ukraińców.
W trzecim punkcie apeluje do globalnych graczy o ograniczenia cen surowców, by Rosja nie mogła stosować szantażu energetycznego.
Putin postanowił wysłać jeszcze więcej rezerwistów, których czeka straszny los
Czwarty punkt to gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy i „odnowienie architektury bezpieczeństwa świata”. Prezydent Ukrainy proponuje zachodnim mocarstwom, by prawnie zobowiązały się do podjęcia kroków, które uniemożliwią agresję Rosji na Ukrainę w przyszłości.
W ostatnim i najkrótszym postulacie Zełenski prosi, by świat bardziej zdecydowanie się bronił i był gotów walczyć.
Świat przeciwko szantażowi Kremla
Światowi przywódcy ostrzegają gospodarza Kremla, który w środę zasugerował w przemówieniu, że w razie konieczności użyje każdej broni, również tej nuklearnej.
– Putin znów grozi Europie bronią atomową, całkowicie gardzi traktatami międzynarodowymi – mówił prezydent USA Joe Biden w ONZ. – Powiem wprost: stały członek Rady Bezpieczeństwa ONZ wdarł się na terytorium swojego sąsiada i próbuje zetrzeć z mapy suwerenne państwo – podkreślił i wezwał do reformowania ONZ.
Z kolei rzecznik amerykańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego John Kirby mówił, że USA „poważnie” traktują rosyjskie groźby, i ostrzegł, że Rosję „spotkają surowe konsekwencje”, jeżeli Kreml użyje broni jądrowej.
Szefowa brytyjskiego rządu Liz Truss oświadczyła, że szantaż atomowy Putina „nie zadziała”. – Widzieliśmy, jak Putin próbuje uzasadnić swoje katastrofalne porażki. Postanowił wysłać jeszcze więcej rezerwistów, których czeka straszny los – mówiła Truss.
Czytaj więcej
Obywatelski ruch "Wiosna" wezwał Rosjan do wzięcia udziału w kolejnych protestach przeciw ogłoszonej przez Władimira Putina mobilizacji.
Premier Kanady Justin Trudeau, komentując ostatnie wypowiedzi Putina, stwierdził, że świat powinien poważnie traktować jego groźby, ale jednocześnie „bardzo twardo przeciwdziałać”. Francuski przywódca Emmanuel Macron podkreślał, że świat „powinien maksymalnie naciskać” na Putina, by zakończył wojnę. Stwierdził, że również przywódcy Chin i Indii namawiali gospodarza Kremla do zakończenia konfliktu.
Z rosyjskiej niewoli do Turcji
W czwartek Kijów poinformował o uwolnieniu 215 ukraińskich żołnierzy, w tym 108 obrońców zakładu Azowstal. W zamian, za pośrednictwem Turcji, Ukraińcy musieli uwolnić 55 rosyjskich wojskowych oraz Wiktora Medwedczuka, lidera prorosyjskich sił nad Dnieprem i szefa zdelegalizowanej partii Opozycyjna Platforma – Za Życie. Putin jest ojcem chrzestnym jednej z jego córek. Przed wojną Medwedczuk był uważany za oligarchę i miliardera.
Czytaj więcej
Władze tzw. Donieckiej Republiki Ludowej od początku wojny przekonywały, że obrońcy Mariupola to "nacjonaliści i naziści". Lider separatystów Denis...
Pięciu uwolnionych dowódców pułku Azow do końca wojny ma przebywać w Turcji pod opieką Recepa Erdogana.