„By ochronić życie mieszkańców, wojska Rosji podjęły decyzję o opuszczeniu naszego miasta. Administrację miasta przeniosą do Biełgorodu (w Rosji - red.)” – poinformował deputowany putinowskiej partii Jedna Rosja Jewgienij Jewtuszenko - przynajmniej tak się wydawało wszystkim czytającym.
Chodzi o okupowany przez Rosjan 18-tysięczny Wołczańsk, leżący 50 km na północny wschód od Charkowa i 5 kilometrów od rosyjskiej granicy. Było tam tak spokojnie, że w Wołczańsku Rosjanie zaczęli formować oddziały z mężczyzn wyłapywanych na okupowanych terenach obwodu charkowskiego.