Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 175

Petr Trofimow, który mieszka na co dzień w fińskim Turku, został oskarżony na podstawie artykułu 20.2 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych, który dotyczy naruszenia porządku publicznych zgromadzeń.

Władze rosyjskie korzystają z tego artykułu do walki z organizatorami i uczestnikami protestów.

Trofimow w rozmowie z Yle potwierdził, że dostał wezwanie do sądu w Sankt Petersburgu, pomimo tego, że na co dzień mieszka w Finlandii. Z Rosji wyjechał w 2019 roku i od tego czasu nie przekraczał granicy swojego kraju. 

- Mój paszporty dowodzi, że wyjechałem (z Rosji) 8 listopada 2019 roku i nie ma pieczątki wskazującej na wjazd (do Rosji) - mówi Trofimow.

Czytaj więcej

Doradca Zełenskiego mówi, że most na Krym powinien zostać zniszczony

W Finlandii Rosjanin organizuje regularnie antywojenne protesty. Według niego sąd w Petersburgu chce go sądzić za jedną z takich demonstracji.

- Mój prawnik obejrzy dokumenty jutro i wtedy będę wiedział więcej. Ale w Rosji udanie się do sądu zazwyczaj oznacza wyrok skazujący - podkreśla.