Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 174

"Kommiersant", powołując się na mieszkańców okolic lotniska podaje, że na terenie bazy słychać było kilka eksplozji.

Obecnie, w pobliżu bazy wojskowej, panuje spokój - zaznacza "Kommiersant".

9 sierpnia, na lotnisku wojskowym Saki, w Nowofedoriwce na okupowanym Krymie, doszło do serii eksplozji

Według źródeł rosyjskiego dziennika armia i organy ścigania sprawdzają wersję, zgodnie z którą doszło do ataku małego, bezzałogowego statku powietrznego na skład amunicji na terenie lotniska. Władze Krymu na razie nie komentują sytuacji.  Na lotnisku w Gwardiejskoje miało znajdować się 12 samolotów Su-24M i 12 samolotów Su-25CM.

Kilka godzin wcześniej pojawiły się informacje o eksplozjach na terenie bazy wojskowej znajdującej się w rejonie miasta Dżanskoj, na okupowanym Krymie. Resort obrony Rosji przyznał, że eksplozja była efektem sabotażu.

9 sierpnia, na lotnisku wojskowym Saki, w Nowofedoriwce na okupowanym Krymie, doszło do serii eksplozji. Rosyjski resort obrony Rosji podał, że eksplozje były wynikiem detonacji amunicji lotniczej będącej następstwem niedbałości. Pojawiały się jednak nieoficjalne informacje, że za eksplozjami mogą stać Ukraińcy, którzy oficjalnie temu zaprzeczali.

Krym został zajęty przez Rosję w 2014 roku i od tego czasu jest nielegalnie okupowany (Rosja dokonała aneksji półwyspu, czego jednak nie uznała wspólnota międzynarodowa).

Czytaj więcej

Ukraińcy zaatakowali bazę wojskową na Krymie? "Rzeczpospolita" o eksplozjach na lotnisku Saki