Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 169

O tym, że na Krymie zniszczonych zostało dziewięć samolotów, mówił w wieczornym wystąpieniu prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski.

Oficjalnie Ukraina nie przyznaje się do ataku na lotnisko w Nowofedoriwce. Współpracownik prezydenta Ukrainy, Mychajło Podolak, mówił publicznie, że eksplozje mogą być efektem działań partyzanckich, bądź niedbałości Rosjan.

Czytaj więcej

Ukraińcy zaatakowali bazę wojskową na Krymie? "Rzeczpospolita" o eksplozjach na lotnisku Saki

Rosyjski resort obrony podał z kolei, że do eksplozji doszło w wyniku detonacji amunicji lotniczej, która była efektem zaniedbań.

Jednak zdjęcia satelitarne zaprzeczają twierdzeniom rosyjskiego resortu obrony, jakoby w wyniku eksplozji na lotnisku nie doszło do uszkodzenia znajdującego się tam sprzętu wojskowego.

Jak widać nie ma dziewięciu, ale jest znacznie więcej zdemilitaryzowanych rosyjskich samolotów

Komunikat ukraińskiego Dowództwa Sił Powietrznych

"Satelitarne zdjęcia ukraińskiego lotniska wojskowego 'Saka' na Krymie. Przed i po 'nadzwyczajnej sytuacji'. Jak widać nie ma dziewięciu, ale jest znacznie więcej zdemilitaryzowanych rosyjskich samolotów" - czytamy na profilu Dowództwa Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy w serwisie Telegram. 

Dowództwo Sił Powietrznych zachęca internautów do zgadywania ile samolotów stracili Rosjanie.

Anonimowy przedstawiciel ukraińskich władz, w rozmowie z "Washington Post" twierdził, że eksplozje na lotnisku były efektem działania sił specjalnych Ukrainy.