Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 169

W raporcie czytamy, że w ataku zniszczonych zostało osiem rosyjskich samolotów i liczne budynki. "Zdjęcia satelitarne potwierdzają doniesienia ukraińskich Sił Powietrznych, że w ataku zniszczonych zostało co najmniej osiem rosyjskich samolotów, co stoi w sprzeczności z twierdzeniami Rosjan, że eksplozje nie uszkodziły żadnego samolotu lub że nie były spowodowane atakiem" - przekonują analitycy z ISW.

Czytaj więcej

Zełenski: Rosjanie stracili na Krymie dziewięć samolotów

"Rosyjskie publikacje przedstawiają różne wersje wydarzeń: rosyjskie Ministerstwo Obrony twierdzi, że 9 sierpnia doszło do detonacji amunicji w magazynach na lotnisku w wyniku zaniedbań, nie ataku (...)" - czytamy w raporcie ISW.

"Rosyjski minibloger Rybar twierdzi, że eksplozje prawdopodobnie nie były spowodowane atakiem rakietowym i przedstawia hipotezy, że powodem eksplozji były zaniedbania i nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa lub atak małego śmigłowca na pobliski parking" - kontynuują analitycy.

Czytaj więcej

Ukraińcy zaatakowali bazę wojskową na Krymie? "Rzeczpospolita" o eksplozjach na lotnisku Saki

"Rozmaite historie przedstawiane przez rosyjskich blogerów piszących o sprawach wojskowych wskazują, że albo przedstawiciele rosyjskich władz z rosyjskiego Ministerstwa Obrony mają różne teorie co do ataku i dzielą się nimi z mediami, albo Kreml nie jest w stanie skoordynować swojej kampanii informacyjnej, mającej na celu zaprzeczenie temu, że atak przeprowadzili Ukraińcy" - głosi raport ISW. 

"Rosyjska armia na terenie bazy prawdopodobnie wie, co się stało, ale może nie rozumieć jak lub skąd Ukraińcy przeprowadzili atak" - twierdzą analitycy.

Rosyjska armia na terenie bazy prawdopodobnie wie, co się stało, ale może nie rozumieć jak lub skąd Ukraińcy przeprowadzili atak

Fragment raportu ISW

Analitycy zauważają też, że ukraińskie władze wykorzystują fakt, że Rosjanie są skonfundowani atakiem, by ukryć możliwości przeprowadzania ataków na dużym dystansie przez ukraińską armię. "Anonimowy przedstawiciel władz Ukrainy powiedział 'New York Times', że atak był przeprowadzony przy współpracy z partyzantami. Inny anonimowy ukraiński urzędnik mówi 'Washington Post', że ukraińskie siły specjalne doprowadziły do eksplozji, podczas gdy jeszcze inni ukraińscy urzędnicy zaprzeczają, by (władze) stały za atakiem" - czytamy w analizie.

Analitycy z think tanku z USA wskazują, że zdjęcia satelitarne, na których widać liczne leje i ślady po eksplozjach nie przesądzają czy doszło do ataku rakietowego na bazę, czy też ataku sił specjalnych Ukrainy lub partyzantów.