Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Ukraińska armia informuje o ostrzelaniu mostu na Dnieprze, który obecnie ma być niezd...
Przedstawiciel samozwańczej, separatystycznej Donieckiej Republiki Ludowej, Danił Bezsonow, na swoim kanale w serwisie Telegram napisał, że "w Piskach jest gorąco".
"Miasteczko jest nasze, ale są tu punkty oporu na północy i zachodzie" - podkreślił.
Czytaj więcej
Po wtorkowym ataku na bazę wojskową na Krymie, na drogach wyjazdowych z okupowanego przez Rosjan półwyspu utworzyły się korki.
Ukraińskie władze zaprzeczają, jakoby utracili silnie ufortyfikowane miasteczko, kluczowe dla obrony obwodu donieckiego. Piski znajdują się zaledwie 10 km na północny-zachód od stolicy obwodu, Doniecka.
Rosjanie prowadzą tzw. bitwę o Donbas od 19 kwietnia. W ramach ofensywy udało im się zająć niemal cały obwód ługański, nadal jednak nie kontrolują całego obwodu donieckiego. Od kilku dni ukraiński Sztab Generalny nieustannie informuje o natarciu Rosjan na Bachmut i Awdijiwkę.
Ołeksij Arestowycz, doradca prezydenta Ukrainy, w rozmowie umieszczonej w serwisie YouTube zapewnia, że rosyjski "ruch w kierunku Pisków nie przyniósł sukcesu".
Kiedyś mieliśmy pokojowe, ukraińskie miasta. Teraz zostaliśmy zepchnięci w średniowiecze
Gubernator obwodu ługańskiego, Serhij Haidai, na antenie ukraińskiej telewizji powiedział, ze Rosja wysyła coraz więcej najemników do Donbasu, w tym z tzw. Grupy Wagnera.
- Kiedyś mieliśmy pokojowe, ukraińskie miasta. Teraz zostaliśmy zepchnięci w średniowiecze... Mieszkańcy opuszczają (Donbas), ponieważ boją się, że zamarzną w czasie nadciągającej zimy - stwierdził Haidai.