Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski skrytykował Amnesty International za raport opublikowany w czwartek, mówiąc, że organizacja faktycznie udziela amnestii państwu terrorystycznemu i przerzuca winę ze sprawcy przestępstw na ofiarę.

Czytaj więcej

Zełenski: Raport Amnesty International to amnestia dla terrorysty

Amnesty "w pełni stoi przy naszych analizach" - przekazała AFP w mailowym komentarzu sekretarz generalna organizacji Agnes Callamard.

"Ustalenia były oparte na dowodach zebranych podczas szeroko zakrojonych dochodzeń, które podlegały tym samym rygorystycznym standardom i procesom należytej staranności, jak wszystkie prace Amnesty International" - dodała.

W raporcie AI stwierdzono, że siły ukraińskie naruszały prawo międzynarodowe i narażały na niebezpieczeństwo ludność cywilną, zakładając bazy w dzielnicach mieszkalnych, w tym w szkołach i szpitalach.

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 163

Obszary mieszkalne, w których bazowali ukraińscy żołnierze, były oddalone o wiele mil od linii frontu, a "realne alternatywy" były dostępne, które nie zagrażałyby cywilom - przekazano w raporcie.

Callamard wyraziła obawę, że "reakcja rządu Ukrainy grozi studzeniem uprawnionych i ważnych dyskusji na te tematy".

Powiedziała, że ukraiński rząd nie odpowiedział na prośbę AI o odpowiedź na jej ustalenia, a także podkreśliła, że grupa wydała wiele raportów "dokumentujących zbrodnie wojenne popełnione przez siły rosyjskie na Ukrainie."