- Dzięki pseudogłosowaniu, raszyści mają nadzieję zalegalizować włączenie części południowej Ukrainy do Rosji. Stworzyli już plan przygotowań do fałszywego referendum i wyznaczyli główne kierunki pracy, ze wskazaniem dat - powiedział Dechtjarenko w nagraniu, które opublikowano na kanale SBU w serwisie Telegram.

Dechtjarenko podkreślił przy tym, że - według przechwyconych przez SBU dokumentów - ostateczna data pseudoreferndum nie została jeszcze ustalona.

Według rzecznika SBU Rosjanie zamierzają powierzyć główną rolę w przygotowaniach do tzw. referendum prokremlowskiej organizacji "Ochotnicy dla Rosji".

Czytaj więcej

Pierwszy od 24 lutego statek ze zbożem z Ukrainy wypłynął z Odessy

Członkowie tej organizacji, "pod nadzorem rosyjskich sił specjalnych", mają przenikać do obwodu chersońskiego, by "stwarzać pozory poparcia dla okupantów przez mieszkańców obwodu chersońskiego, a także kreować materiały propagandowe dla rosyjskiej telewizji".

Dechtjarenko poinformował, że - w ramach rzekomego poparcia mieszkańców obwodu chersońskiego dla Rosjan - na terenie obwodu Rosjanie chcą zorganizować ponad 140, jednoczesnych, prorosyjskich demonstracji, z których ponad 30 ma mieć miejsce w Chersoniu.

Raszyści mają nadzieję zalegalizować włączenie części południowej Ukrainy do Rosji.

Artem Dechtjarenko,

- Kontrolowane przez Kreml zasoby medialne i blogerzy, którzy już są masowo wwożeni do obwodu, będą opisywać spotkania w ramach kampanii (przed referendum) - mówił rzecznik SBU.

Ze słów Dechtjarenki wynika też, że przedstawiciele władz okupacyjnych mieli otrzymać zadanie od swoich "moskiewskich nadzorców", by stworzyć 20 komisji referendalnych, którymi kierować mają "lokalni kolaboranci".

Rzecznik SBU mówił też, że w celu uzyskania poparcia lokalnej ludności, "najeźdźcy zamierzają rozprowadzać zestawy żywnościowe i karty do telefonów komórkowych rosyjskich operatorów sieci komórkowych". - Jednakże, zgodnie z przechwyconymi materiałami wroga, kolaboranci "raportują" swoim rosyjskim przywódcom, że mieszkańcy Chersonia nie akceptują pomysłu "dołączenia" (do Federacji Rosyjskiej - red.) i aktywnie przeciwstawiają się (Rosjanom) oraz spodziewają się wyzwolenia obwodu od agresorów - podkreślił Dechtjarenko.

SBU ma obecnie identyfikować i lokalizować "wszystkich zdrajców i ich nadzorców z Federacji Rosyjskiej", którzy są zaangażowani w organizację pseudoreferendum.