Roth udzieliła wywiadu gazecie "Allgemaine Augsburger".

Mówi w nim m.in., że rosyjska propaganda jest trucizną, która stwarza niepewność, komu można ufać i w co wierzyć.

- Istnieje wiele wątpliwości, jak teraz radzić sobie z rosyjską kulturą. Burmistrz Nadrenii Północnej-Westfalii zakazał ostatnio orkiestrze młodzieżowej grać utwory Czajkowskiego. Odbyła się publiczna dyskusja, potem w końcu pozwolono im je zagrać. Debata szaleje - mówiła Roth.

Czytaj więcej

Organizatorzy festiwalu w Cannes i innych wielkich imprez unikają wykluczenia z nich rosyjskich filmów

Minister uważa jednak, że błędem jest bojkotowanie rosyjskiej kultury, bo często to właśnie rosyjscy artyści bronią ostatnich przestrzeni wolności.

- Istnieje wielka rosyjska kultura - muzyka, literatura, choćby Antoni Czechow - mówiła Roth. - Nie pozwolę, aby Putin odebrał mi Czechowa.

Roth podkreśliła, że ludzie na Ukrainie czują się Europejczykami i walczą o wolność i prawa demokratyczne, które Zachód uważa za oczywiste. Dlatego, mimo że minister, która wywodzi się z Zielonych, ruchu pokojowego, uważa, że Ukraina potrzebuje środków do obrony wolności i demokracji.

- Powiedzieliśmy więc: OK, to prawo trzeba uznać. Dlatego też opowiedzieliśmy się za dostawami broni Ukrainie - tłumaczyła Roth.