"Według informacji otrzymanych przez Służbę, kierownictwo Polski zaczęło wypracowywać scenariusze faktycznego rozczłonkowania Ukrainy" - cytuje  wypowiedź Naryszkina służba prasowa resortu.

Szef rosyjskiego wywiadu stwierdził, że Warszawa planuje rozmieścić swój „kontyngent pokojowy” na zachodzie Ukrainy. Ponadto możliwe jest utworzenie na Kresach Wschodnich państwa zastępczego kontrolowanego przez Polskę, które będzie „pod ochroną” polskich sił zbrojnych.

Jednocześnie rozważany jest projekt utworzenia „strefy buforowej” z centralnych regionów Ukrainy, aby uniknąć niepożądanego bezpośredniego starcia z Rosją.

Naryszkin twierdzi, że są to działania spowodowane "bolesnymi wnioskami Warszawy", że "nie da się zapobiec zwycięstwu wojsk rosyjskich oraz DRL i ŁRL, wbrew twierdzeniom polityków Zachodu.

Czytaj więcej

Miedwiediew: Polacy ogłaszają podział Ukrainy. Chcą pomścić rozbiory

- Władze polskie są przekonane, że USA i Wielka Brytania będą zmuszone poprzeć ten plan. Warszawa wierzy, że gdy wojska rosyjskie wkroczą w głąb terytorium Ukrainy, Waszyngton i Londyn nie będą miały innego wyboru, jak okazać bezwarunkową solidarność z gotowym sojusznikiem, by zdecydowanie bronić interesów Zachodu na Ukrainie – dodał szef Służby Wywiadu Zagranicznego, cytowany przez agencję RIA Nowosti.

Naryszkin podsumował, że z tych właśnie powodów "perspektywy politycznego przetrwania reżimu ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego oceniane są w Warszawie jako „rozczarowujące”.

O plany rozbioru Ukrainy Federacja Rosyjska oskarża bezpodstawnie Polskę od czasów wojny w Donbasie w 2014 roku.

Po rozpoczęciu inwazji w lutym ta narracja odżyła. Wysocy rangą politycy, w tym rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow i były premier Dmitrij Miedwiediew twierdzili, ze to Polska, która chce się zemścić za rozbiory, jest zagrożeniem dla integralności terytorialnej Ukrainy.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Polskie MSZ wielokrotnie podkreślało, że te powtarzające się oskarżenia są kolejnym przykładem stosowanej przez Moskwę dezinformacji.