Z zapisu rozmowy wynika, że żołnierz stwierdza, iż grabież, jakiej dokonują rosyjscy żołnierze na Ukrainie "nie jest objęta przepisami prawa karnego" i nie grozi im za to kara.

- To jest dozwolone. Putin na to pozwolił. Wydał dekret, który stanowi, że grabież jest dozwolona - przekonuje żołnierz.

Żołnierz mówi też o swoim przełożonym, który "grabi telewizory, pralki, grille... wszystko".

Czytaj więcej

Niemiecki minister: Rosja nie może być dłużej postrzegana jako partner dla NATO

SBU podaje też, że żołnierz zamierza dzięki ukradzionym na Ukrainie przedmiotom sfinansować sobie zakup elementów wyposażenia wojskowego.

"Przecież oni muszą sami kupować sobie sprzęt na 'specjalną operację'" - podaje SBU.

Ukrinform przypomina, że dowódca 92. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej Ukraińskich Sił Zbrojnych, Pawło Fedosenko stwierdził, że grabież jest dla rosyjskich żołnierzy ważniejsza niż los ich rannych kolegów.