Zełenski mówił o tym na czwartkowym spotkaniu ze studentami i rektorami ukraińskich uczelni. Wydarzenie było transmitowane na kanale Kancelarii Prezydenta na YouTube.

W czasie spotkania student Narodowego Uniwersytetu Lotniczego w Kijowie (NAU) zapytał Zełenskiego, czy studenci lotnictwa mogliby przyczynić się do odbudowy samolotu An-225 „Marzenie”, zniszczonego w pierwszych dniach rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Zełenski odparł, że „można romantycznie odpowiedzieć - dołączcie”. Zaznaczył jednak od razu, że nie chce swoich rozmówców okłamywać, a sprawa z „Mriją” jest skomplikowana. - Kiedy pierwszy egzemplarz działał, chcieliśmy zbudować drugi i potrzebowaliśmy (na to) 800 milionów dolarów. To bardzo duże pieniądze - mówił.

Czytaj więcej

An-225 „Mrija” spłonął. Rosjanie zniszczyli największy samolot świata

Następnie przywołał swoje rozmowy w tej sprawie z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem i „kilkoma innymi” przywódcami. Zełenski miał im proponować budowę drugiego Ana-225 i wspólne korzystanie z niego. Jednak nie udało się znaleźć kontrahenta.

- Ale teraz to nie tylko kwestia budowy samolotu, to kwestia ambicji – podkreślił prezydent.

- Zwrócili się do mnie przedstawiciele naszego „Ukroboronpromu” (ukraińskiego państwowego przedsiębiorstwa obronnego - red.), zespół „Antonowa” (...) Myślę, że wy (studenci lotnictwa - red.) również będziecie mieli okazję dołączyć - powiedział Zełenski, deklarując, że chce zbudować drugie „Marzenie”, by upamiętnić ukraińskich pilotów, którzy zginęli w czasie wojny z Rosją. Według niego, byłoby to „właściwe marzenie”.

Czytaj więcej

28 lat rekordów Antonowa 225

Drugi An-225 został częściowo zbudowany w późnych latach 80. XX w. w ramach Radzieckiego Programu Kosmicznego. Konstrukcyjnie nieco różnił się od pierwszego egzemplarza (np. miał pojedynczy statecznik pionowy - w pierwszym „Marzeniu” usterzenie ogonowe było podwójne, bo jednym z celów samolotu miał być transport Burana, radzieckiego odpowiednika promów kosmicznych), ale nigdy nie został ukończony, choć próby w tym kierunku podejmowano jeszcze w pierwszej dekadzie XXI wieku. Według przedsiębiorstwa „Antonow”, potencjalny inwestor potrzebowałby wyłożyć na ukończenie drugiego egzemplarza ok. 700 mln dolarów. W 2018 roku informowano, że kadłub jest w idealnym stanie, a samolot jest gotowy w 70 proc.

Autopromocja
TYLKO U NAS

Ambasador Chin w Polsce Sun Linjiang o nowej ofercie współpracy Pekinu z Warszawą

CZYTAJ