Garri Kasparow: Rosję czeka klęska

Arcymistrz Garri Kasparow o reżimie Władimira Putina, wyzwaniu stojącym przed Polską, wojnie, która może odmienić Rosję, oraz o szachach.

Publikacja: 19.05.2022 21:00

Garri Kasparow jest w Warszawie z okazji turnieju Superbet Rapid&Blitz Poland

Garri Kasparow jest w Warszawie z okazji turnieju Superbet Rapid&Blitz Poland

Foto: PAP/Piotr Nowak

Szachy w komputerowych czasach to jeszcze sztuka czy już matematyka?

To unikalna kombinacja sztuki, nauki oraz sportu. Zależy, czego człowiek szuka. Szachy dla profesjonalistów są grą, ale nie można umniejszać w niej czynnika naukowego, bo zawodowcy wykonują olbrzymią pracę z komputerem. Ludzie chcieliby wiedzieć, kto dziś w tym wyścigu wygrywa: człowiek czy maszyna, ale na samym końcu wszystko sprowadza się przecież do radości z dobrych ruchów.

Czytaj więcej

Garri Kasparow: Polska przeżywa szachowy renesans

Silniki szachowe są zagrożeniem dla królewskiej gry?

To narzędzie, nie zagrożenie. Pomaga mocniej zagłębić się w szachy i lepiej je rozumieć. Najważniejsze, aby szukać efektywnych sposobów pracy z maszynami. Nie ma powodów, aby się ich obawiać.

Magnus Carlsen, który jest od 2013 r. mistrzem świata, zmienia szachy i kiedyś będziemy go wspominać jak pana, Bobby’ego Fischera czy Borisa Spasskiego?

Jest mistrzem świata, a takich mieliśmy tylko szesnastu. Dominuje od blisko dekady, jego wkład w nowoczesne szachy jest olbrzymi. Carlsen jest jednym z najbardziej kreatywnych graczy, który wie, jak szachy rozwijać i popularyzować.

Kim jest pan dziś: szachistą, politykiem, publicystą?

Na pewno nie jestem już szachistą, raczej amatorem. Nie jestem też politykiem, bo nie prowadzę kampanii i nie startuję po urzędy. Postrzegam siebie raczej jako aktywistę walczącego o wolność i prawa człowieka. Żyjemy w kluczowym momencie dziejów. Wierzę, że to, co robimy obecnie, będzie miało wpływ na najbliższe lata, może dekady. Angażuję się w walkę z dyktaturą Władimira Putina od blisko dwudziestu lat. Dziś widzę szansę, aby ją zakończyć raz na zawsze.

Kiedy może do tego dojść?

Każda dyktatura staje się wrażliwa w momencie militarnej klęski. Porażka w wojnie w Ukrainie wygląda na coraz bardziej oczywistą. Rosję czeka nie tylko klęska wojskowa, także geopolityczna. Sankcje stopniowo pożerają standard życia w kraju, a kombinacja socjalnego i ekonomicznego kryzysu będzie wewnętrznym wyzwaniem. Te czynniki w połączeniu ze złymi informacjami napływającymi z frontu tworzą wybuchową atmosferę. Uważam, że Rosja – dzięki porażce – mogłaby się stać normalnym, cywilizowanym krajem.

Wierzy pan, że wojna faktycznie może odmienić Rosję?

Militarne klęski zawsze mają olbrzymi wpływ na świadomość społeczeństwa. Szokujące wieści z Ukrainy w pewnym momencie dotrą do rosyjskiej opinii publicznej i sprawią, że ludzie zaczną myśleć o przyszłości. Utrzymanie sankcji – jeśli wolny świat zechce się ich sztywno trzymać – sprawi, że nie będzie innego wyjścia niż zmiana kierunku. Dyktatorzy w momencie porażki zawsze słabną, tracą odporność. Dajmy Rosjanom szansę, aby poradzili sobie z Putinem. Może dzięki temu uda się doprowadzić do nowego otwarcia. Wojna w Ukrainie jest taką szansą. Wiadomo, że miną lata albo nawet dekady, zanim uda się oczyścić Rosję ze zbrodni wojennych. Tak jak było z Niemcami po drugiej wojnie światowej. Wierzę jednak, że tacy Rosjanie jak ja – którzy zawsze wspierali Ukrainę – pomogą zaleczyć te rany.

Sankcje, które obecnie świat nakłada na Rosję, są wystarczające, czy można zrobić więcej?

Życzyłbym sobie całkowitego odcięcia od rosyjskiego gazu i ropy, ale jestem realistą. Obecne sankcje są wystarczające, bo przewidują również rozwiązania mające doprowadzić do takiego stanu w przyszłości. Wiadomo, że zawsze można zrobić więcej – zwłaszcza na poziomie jednostek – ale jesteśmy blisko. Kluczowa jest nie liczba sankcji, ale ich trwałość. Wolny świat musi przygotować program zniesienia sankcji w momencie wyzwolenia Ukrainy oraz zaplanować, jak osądzić zbrodniarzy i zmusić Rosję do zapłaty reparacji. To dałoby gwarancję, że reżim się zmieni.

Nie obawia się pan, że zagrożeniem dla trwałości sankcji będą politycy, którzy chcieliby, aby stosunki z Rosją jak najszybciej wróciły do przedwojennej codzienności?

Oczywiście, nie mam żadnych wątpliwości. Putin nie zmarnował przecież 22 lat u władzy i ma w kieszeni wielu europejskich polityków. Patrząc na obecne działania Emmanuela Macrona, można się dziwić. Słyszymy irracjonalne wyjaśnienia. Domaganie się od Ukrainy ustępstw, oddawania terytorium, mówienie o iluzorycznym zawieszeniu broni… Francja jest jednak w tym odosobniona. Niemcy podążają w dobrym kierunku. Ukrainę wspierają Polska, Wielka Brytania i kraje bałtyckie. Moment, gdy możliwy był powrót do przedwojennej codzienności, minął. To już niemożliwe.

Jak ocenia pan rolę Polski w tym konflikcie?

Militarne klęski zawsze wpływają na świadomość społeczeństwa, a szokujące wieści z Ukrainy w końcu dotrą do rosyjskiej opinii publicznej

Garri Kasparow

Polska dźwiga na barkach wielkie wyzwanie, bo przyjęliście miliony Ukraińców. Wasza rola w pomocy uchodźcom oraz budowie logistyki – dostarczania na front zapasów, broni, amunicji – jest kluczowa. Ukraina ma oczywiście inne granice: rumuńską, słowacką, węgierską, ale ta druga jest znacznie krótsza, a na Węgrach trudno polegać. Geografia to jednak nie wszystko, ważna jest także rola polityczna. Dziś walczymy nie tylko o Ukrainę i przeciwko Putinowi, ale także o wartości, które wyznajemy.

Szachy w komputerowych czasach to jeszcze sztuka czy już matematyka?

To unikalna kombinacja sztuki, nauki oraz sportu. Zależy, czego człowiek szuka. Szachy dla profesjonalistów są grą, ale nie można umniejszać w niej czynnika naukowego, bo zawodowcy wykonują olbrzymią pracę z komputerem. Ludzie chcieliby wiedzieć, kto dziś w tym wyścigu wygrywa: człowiek czy maszyna, ale na samym końcu wszystko sprowadza się przecież do radości z dobrych ruchów.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 815
Konflikty zbrojne
Jak duże jest rosyjskie zagrożenie? Niemieccy politycy przestrzegają, obywatele się nie boją
Konflikty zbrojne
Ukraina upamiętnia ofiary ludobójstwa na Tatarach krymskich
Konflikty zbrojne
Rosjanie po raz pierwszy skutecznie uderzyli w Starlinki. Ukraińska brygada "oślepiona"
Konflikty zbrojne
Ukraina prosi USA o pomoc w namierzaniu celów w Rosji. Chce uderzyć własną bronią