- Główną wadą naszej pozycji wojskowo-politycznej jest to, że jesteśmy w pełnej izolacji geopolitycznej i jakkolwiek nie chcielibyśmy się do tego przyznać, praktycznie cały świat jest przeciwko nam - mówił Chodarionok na antenie rosyjskiej telewizji państwowej.

Ekspert w rozmowie z propagandystką Olgą Skabajewą odniósł się także do komentarzy Kremla na temat możliwości przystąpienia Finlandii do NATO. Rosyjskie MSZ oświadczyło, że Moskwa będzie zmuszona do podjęcia działań odwetowych w celu powstrzymania zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego.

Zdaniem Chodarionoka nie powinno się "machać szabelką" w kierunku Finlandii, ponieważ taka taktyka jest "zabawna".

- Z punktu widzenia strategicznego sytuacja wygląda tak, że ukraińskie siły zbrojne są w stanie uzbroić milion ludzi. Oni sami mówią, że "dla nas nie ma trudności z mobilizacją miliona ludzi". Cała kwestia polega na tym, w jakim stopniu są one w stanie zaopatrzyć tę armię w nowoczesną broń i sprzęt wojskowy. W pojedynkę, oczywiście, nic by nie zrobili, ale biorąc pod uwagę, że program Lend-lease zaraz zacznie funkcjonować i opór jednego senatora zostanie dość szybko przełamany - mówił.

Przekonuje również, że udzielane wsparcie ze strony Europy może przechylić szalę na korzyść Ukrainy. 

- Biorąc pod uwagę, że pomoc europejska zacznie w pełni funkcjonować, milion uzbrojonych ukraińskich żołnierzy należy postrzegać jako rzeczywistość w bardzo bliskiej przyszłości. Musimy uwzględnić w naszych kalkulacjach operacyjnych i strategicznych, że sytuacja pod tym względem będzie się dla nas pogarszać - powiedział.