Ociepa w rozmowie z „Polską Times” nie chciał potwierdzić, jaki konkretnie sprzęt wojskowy Polska przekazuje Ukrainie. - Uważam, że nie powinniśmy teraz w ogóle szczegółowo informować o wsparciu Ukrainy - ocenił.

- Z całą pewnością wspieramy Ukrainę na wielu płaszczyznach, odpowiadając zawsze na prośbę o zapotrzebowanie strony ukraińskiej. Mogę tylko tyle powiedzieć, że skala pomocy jest bezprecedensowa. Kiedy wojna się skończy i będziemy mogli ujawnić wszystko, to gwarantuję, że Polacy będą ze swojego państwa i rządu dumni - tłumaczył wiceminister obrony. 

Pytany o to, jaką wartość pieniężną ma sprzęt przekazany przez Polskę Ukrainie, Ociepa przypomniał, że premier Mateusz Morawiecki mówił o kwocie 7 mld. zł. - Wartość jest rosnąca - zastrzegł wiceszef MON. Dopytywany o kwestię przekazania Kijowowi polskich MiG-ów-29 polityk stwierdził, że „nie ma potrzeby o tym rozmawiać”.

Czytaj więcej

Niemcy rozważają dostarczenie zestawów przeciwlotniczych IRIS-T SLM Ukrainie

- Nie ma potrzeby wchodzić w szczegóły tych donacji, a te szczegóły to jest ilość i jakość, czyli jakie to są rodzaje sprzętów? To dotyczy także samolotów, w tym słynnych MIG-ów. Na pewno wszystko, co będziemy robić, jeśli chodzi o sprzęt dla Ukrainy, chcemy robić w ramach NATO w porozumieniu z naszymi sojusznikami - wyjaśniał.

Wiceminister podkreślił, że „każde wsparcie, które udzielamy Ukrainie jako świat Zachodu, jest także w naszym interesie”. - Po to mamy armię, żeby się bronić przed potencjalnym agresorem. I to jest refleksja, którą dedykuję wszystkim państwom UE – Ukraińcy walczą za nas z naszym najbardziej agresywnym i zmilitaryzowanym rywalem, jakim jest antyeuropejska Rosja. I dobrze, że mają sprzęt do tej walki - dodał Marcin Ociepa.